pil Szwecja / Nowiny / 2011 / ...    
 

Środa, 18 stycznia 2011 r.   02217

Wonna

– szwedzka multimilionerka z Przasnysza

Mieszkanka Szwecji Wonna I de Jong jest Polką. Pochodzi z Przasnysza, a jej majątek szacowany jest obecnie na 1 miliard koron (ok. 0,5 mld zł). W Szwecji nazywana jest „królową nieruchomości”, bo na nieruchomościach właśnie zbudowała swoje imperium.

Jest jednym z największych prywatnych właścicieli nieruchomości w Szwecji. Należy do niej ponad 850 apartamentów i 100 budynków komercyjnych. Jej dom w ekskluzywnej dzielnicy Sztokholmu Djursholm to 800-metrowa rezydencja. Swoim imperium zarządza wspólnie z synem i synową. Mimo posiadanej fortuny pieniądze wydaje nad wyraz racjonalnie, a wolny czas najchętniej spędza z rodziną, starając się przy okazji przekazywać swoim wnukom sekrety sukcesu. Pozycja, na którą Wonna ciężko sobie zapracowała, otwiera jej wiele drzwi – jest mile widzianym gościem w elitarnych klubach, a na jej prośbę otwierane są wcześniej restauracje. Gdy 30 lat temu przyjechała do Szwecji nikt nie wróżył jej takiej kariery.

osiedle

Jedno z osiedli mieszkaniowych Wonny I de Jong.

villa w

Jak na magnata nieruchomości przystało Wonna I de Jong mieszka w reprezentacyjnej willi w ekskluzywnej dzielnicy Sztokholmu Djursholm.

nic Wonna I de Jong

Wonna I de Jong.

 

Trudne początki

Wyjechała do Szwecji zaraz po maturze w 1979 roku, z wielkimi nadziejami i planami na przyszłość. W socjalistycznej Polsce nie widziała dla siebie klimatu do dalszego rozwoju. W Szwecji chciała studiować handel zagraniczny, marzyła o zostaniu prawdziwą kobietą biznesu. Niestety od samego początku natrafiła na problemy. Na nic zdało się bardzo dobre świadectwo maturalne, jedno z najlepszych w Polsce. Nie wiedziała jeszcze wtedy, że w Szwecji nie wypada głośno przyznawać się do tego, że chce się robić pieniądze, i to jeszcze duże. To był pierwszy zimny prysznic. Doradca ds studiów po przeanalizowaniu świadectwa skierował ją na medycynę. Studiowała więc medycynę, a także prawo, ale ciągle nie czuła się spełniona, niesamowicie silne geny biznesowe cały czas dawały o sobie znać.

Od początku wiedziała, że chce się zająć rynkiem nieruchomości. Do tego jednak potrzebny był spory kapitał. Trzeba było go jakoś zdobyć. Zaczęła więc od handlu. Na początku lat 80-tych miała już w Hongkongu własną produkcję kaset video i audio na rynek rosyjski. Potem doszedł handel sprzętem medycznym. Mówi, że zawsze starała się robić interesy proste. Uważa, że lepiej jest zarobić parę groszy wiele razy i wyrabiać sobie kontakty biznesowe niż rzucać się z tzw. motyką na słońce.

Mieć marzenia

Wonna już jako 6-letnia dziewczynka marzyła, żeby mieć własny pałac. Marzenie spełniła we wrześniu ubiegłego roku płacąc za nie blisko 16 mln złotych – kupiła posiadłość Yxtaholm niedaleko od Sztokholmu. Teraz wraz z pałacem ma własną wyspę, jezioro, kilkadziesiąt zabudowań o łącznej powierzchni 5 tys. metrów kwadratowych oraz 100 hektarów lasu. Posiadłość zmieniała właścicieli od 1305 roku. Teraz panią na zamku jest Wonna – cudzoziemka, Polka, wraz ze swoim synem.

Na zamku organizowane są przyjęcia weselne i bankiety, jest tu też hotel i sala konferencyjna. Do tego produkuje się tutaj własny alkohol. Spośród bogatej kolekcji przeróżnych roczników Calvadosa niejedna butelka warta jest aż 15 tys. złotych.

  maturzystka

Piękna Iwona opuszcza Polskę.

Yxtaholm

 
 

Pałac Yxtaholm

Kolejnym wielkim marzeniem Wonny jest stworzenie filmu w Hollywood. Patrząc na jej dotychczasowe osiągnięcia to jedynie kwestia czasu. Tym bardziej, że podczas ostatniego pobytu w USA otrzymała już propozycję zrobienia własnego reality show i nakręcenia filmu. Pomysł i temat już jest, a Wonna ma być jednocześnie producentką i aktorką. Film ma być przesłaniem dla młodzieży, że wartość człowieka nie leży w jego pieniądzach i wszystkich gadżetach, którymi się otacza, a w samej osobowości. „Jako człowiek młody nie potrzebujemy posiadać absolutnie niczego, a rozwijać nasz charakter, nasze piękne cechy, zamiast kupować sobie masę gadżetów ekonomicznych, materialnych i uważać, że dzięki temu jesteśmy coś więcej warci w szkole”, mówi Wonna w programie dla jednej z polskich stacji telewizyjnych.

O czym jeszcze może marzyć multimilionerka? Czy ma już wszystko? Wonna absolutnie jeszcze nie dotarła do wyznaczonych przez siebie szczytów. Nowe pomysły mnożą się w jej głowie, jak grzyby po deszczu i nie widać ich końca. I to właśnie jest piękne. „Ja mam ciągle marzenia, miałam marzenia od małego dziecka i pewnie umrę jeszcze z marzeniami, bardzo chętnie niespełnionymi, bo cóż bylibyśmy warci, gdybyśmy byli absolutnie spełnieni”, przyznaje. Przed nią jeszcze pisanie książek (jedna z nich ma się ukazać również na rynku polskim), tworzenie kolejnych filmów i musicali. Na swoim zamku chce też otworzyć szkołę muzyczną dla utalentowanej młodzieży z całego świata. „To bardzo ważne, żeby wspierać ludzi utalentowanych. Uważam, że mój zamek i całe jego otoczenie jest jak mała część raju i chciałabym z tymi młodymi ludźmi podzielić się częścią tego raju, dlatego że wszystko co posiadam dzielone z innymi ludźmi daje mi dużo większą wartość prywatną”, mówi Wonna.

Strachy na Lachy

Czy boi się utraty majątku? Absolutnie nie! Najwyżej zaczęłaby wszystko od nowa. Ma tyle świetnych pomysłów, że wie, że dałaby sobie radę w każdej sytuacji. Czasem nawet myśli, że może powinna tak zrobić – zostawić wszystko i wyjechać gdzieś z jedną walizką. To byłoby dla niej prawdziwe wyzwanie.

Wonna ma w sobie ogromne pokłady niesamowicie silnej, pozytywnej energii. Znajdując się w jej zasięgu można zawsze liczyć na jej uderzeniową dawkę. Niestraszne są jej przeciwności losu i zawiść ludzka, która niestety daje o sobie znać. Każda taka sytuacja to nie kolejny problem, a nowe wyzwanie, z którym należy sobie poradzić – mobilizujące i motywujące do dalszego działania.

xxx

Nikt i nic nie jest w stanie zakłócić Wonnie dumy i szczęścia z osiągniętego sukcesu, a także z faktu, że jest Polką i Przasnyszanką, co chętnie podkreśla. Sukces buduje z myślą o przyszłych pokoleniach, o swoim synu i jego dzieciach, a także dla innych ludzi z jej otoczenia i może nawet dla tych, których jeszcze nie zna i wcale nie pozna.

„My, Polacy mamy takie świetne możliwości, a odczuwam, że wielu nie wykorzystuje tego faktu, nie trzymając się razem, żeby tworzyć lepsze życie dla siebie i bardziej pozytywny wizerunek Polaków zagranicą. Dlatego w mojej drodze byłam bardzo samotna..”, przyznaje Wonna.

  xxx

Niejedna butelka Calvadosa warta jest aż 15 tys. złotych.

Szwecja, anonse1


 

„Tajemny milioner”

O Wonnie zrobiło się w mediach głośno, gdy niedawno wzięła udział w szwedzkim reality show pt. „Tajemny milioner”. W programie szwedzcy milionerzy porzucają na tydzień swoje życie w luksusie i przenoszą się do ubogich dzielnic miasta mając do dyspozycji jedynie środki w wysokości minimum socjalnego, czyli 250 koron (114 zł). Tam wcielają się w rolę ubogich wolontariuszy i poznają zupełnie inne życie niż to, do którego na co dzień przywykli – bez pieniędzy, kart kredytowych, biżuterii, drogich kosmetyków i markowych ubrań. Wokół są za to ludzie żyjący w nędzy, potrzebujący pomocy i zupełnie inny obraz Szwecji, która uchodzi przecież za jeden z najbogatszych krajów.

Wonna wniosła bardzo dużo prawdziwych emocji do tego programu, ponieważ z własnego doświadczenia doskonale wie, jak ciężko może być w życiu. Jej życie to przykład niemal bajkowej historii o Kopciuszku. Chociaż może porównanie nie jest najszczęśliwsze. Kopciuszek poszedł na łatwiznę wychodząc bogato za mąż za księcia. Wonna do wszystkiego, co posiada, doszła sama.

 

KasiaKatarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

© Szwecja.net

Artykuł autoryzowany.

 

xxx

Wonna w roli skromnego wolontariusza.
Zobacz program „Tajemny milioner”...

px
O Wonnie I de Jong pisze obszernie również Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski w Gazecie Wyborczej, dodatek Wysokie Obcasy nr 7 (610)...

 

 

   
 

http://Szwecja.net/NOW/fs-now/2011/Wonna.html

 

Foto © Wonna I de Jong / Kanal 5.