|
Sztokholm 2005.09.04&npsp;00006 DebataSensacja była by ogromna gdyby to był wynik wyborów. 54% do 31% dla partii centro-mieszczańskich. Taki był werdykt szwedzkich telewidzów, którzy w niedzielny wieczór poświęcili swój czas by wysłuchać argumentów przywódców szwedzkich partii politycznych, reprezentowanych w tutejszym sejmie - riksdagu. Pytanie brzmiało: Które ugrupowanie, pretendujące do tworzenia rzadu, budzi Twoje największe zaufanie - blok mieszczański, czy blok socjalistyczny? Warto przypomnieć, że Socjaldemokraci rządzą w Szwecji, z małymi przerwami, od roku 1932. Dlatego tak duże zainteresowanie wywołuje spora przewaga partii opozycji we szystkich badaniach opinii publicznej. Do wyborów jeszcze daleko - wrzesień 2006 - jednak kampania wyborcza już się rozpoczęła. Główna linja podziału przebiega między t.zw. Aliansem dla Szwecji, składającym się z czterech partii opozycji (Moderaci, Center, Chrześcijańska demokracja i Liberałowie) oraz t.zw. Kartelem lewicowym, czyli rządzącą socjaldemokracją i jej sprzymierzeńcami - partią zielonych oraz komunistami. |
||||||
|
||||||
|
Opozycja odwołuje się przede wszystkim do 1,5 miljona Szwedów pozbawionych pracy i utrzymujących się z różnego rodzaju zasiłków. Przywódca Liberałów (Folkpartiet), Lars Lejonborg, podkreślił, że rzeczywiste bezrobocie wynosi około 17%, a nie 5% jak głosi rządowa propaganda. Kartel lewicowy atakuje opozycję przede wszystkim za ich propozycję zmniejszenia zasiłku dla bezrobotnych, gdy bezrobocie nabiera stałego charakkteru. Wysiłki partyjnych przywódców oceniali na żywo szwedzcy telewidzowie. W skali od 1 do 5 najwyższą ocenę - 3,5 - otrzymał Fredrik Reinfeldt, przywódca Moderatów. Drugie miejsce zajęła pani Maud Olofsson, szefowa partii Center (ludowcy), otrzymując ocenę 2,9, podczas gdy przywódców Liberałów oraz Chrześcijańskiej demokracji oceniono na 2,8. Premier Göran Persson zremisował z tymi ostatnimi i otrzymał ocenę 2,8.
Ryszard Nowak
|
||||||
|
Wcześniejsze nowiny 2005:
|
||||||