pil Szwecja / Nowiny / ... Szwecja.net
 

Piątek, 24 stycznia 2020 r.   00104

Dookoła świata – sztokholmską taksówką

Asyrianie

To chrześcijańska grupa etniczna zamieszkująca kraje Bliskiego Wschodu. Na świecie jest ich około pięć milionów.

Asyrianie są chrześcijanami, ale przynależą do różnych wschodnich kościołów chrześcijańskich – Kościoła Chaldejskiego, Asyryjskiego Kościoła Wschodu, Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, Katolickiego Kościoła obrządku syryjskiego itp. Zainteresowanych encyklopedyczną wiedzą o Asyrianach odsyłam do Wikipedii...

W 1967 roku przybyła do Szwecji pierwsza grupa 205 asyryjskich uchodźców z Libanu. Teraz mieszkała ich tutaj około 150 000. Największym skupiskiem jest...

Södertälje

To szwedzkie miasto, satelita Sztokholmu, położone około 30 km na południowy zachód od stolicy Szwecji. Na blisko sto tysięcy mieszkańców miasta aż 55% ma zagraniczne pochodzenie, a ponad 40% jest urodzonych za granicą. Pozostali to ich dzieci.

Największą grupę stanowią Asyrianie/Syrianie. W Södertälje mieszka ich około 30 tysięcy. Mają generalnie dobrą opinię. Są pracowici, przedsiębiorczy i uczciwi.

nic

Około osiem godzin tygodniowo spędzam w sztokholmskich taksówkach. Siadam zawsze na przednim siedzeniu i nawiązuję rozmowę z taksówkarzem. W dzisiejszej Szwecji wśród taksówkarzy... prawdziwych Szwedów już nie ma. Zamiast nich spotykam... cały świat – w relacjach naocznych świadków.

 

  

/

Skąd ten ukośnik!? Asyrianie/Syrianie, gdy ich pytam, odpowiadają, że nie ma między nimi różnicy. Ale jakaś różnica musi być skoro przy niej upierają się sami zainteresowani.

W Södertälje są dwa odrębne Kościoły – Syriański i Asyriański. Jedni i drudzy zrzeszają się też w dwóch oddzielnych organizacjach, krajowych związkach – „Assyriska riksförbundet” i „Syrianska riksförbundet”. I sporów między nimi co niemiara...
A myśleliście, że tylko Polacy się kłócą.

W szwedzkim języku urzędowym używa się na wszelki wypadek określenia z ukośnikiem „assyrier/syrianer”. Polska Wikipedia nazywa ich „Asyryjczycy”. Ja wolę Asyrianie – czym ogarniam tu i jednych i drugich.

Zapytam Sali.

Sali

Sali jest Syrianką. Od wielu lat mieszka w Szwecji i – wbrew konwencji tych felietonów – nie jest taksówkarką, jest pielęgniarką z wyższym wykształceniem. Po przychodni, w której pracuje, porusza się z olbrzymią energią – jak czołg... no, powiedzmy lekki pojazd opancerzony. Ale zawsze z uśmiechem i poczuciem humoru.

– Ach, znowu to – wykrzyknęła, gdy zapytałem ją o ten ukośnik.
– Nie ma żadnej różnicy. Wszyscy jesteśmy chrześcijanami – wyjaśnia.
– To tylko polityka i pieniądze – dodaje.
– A Ty jesteś Syrianką czy Asyrianką? – dopytuję.
– Syrianką – odpowiada zdecydowanie Sali – ale chodzę do asyryjskiego kościoła – dodaje.

No, to wszystko jasne...

   
  

Taksówkarze

Cztery razy w tygodniu odwiedzam Södertälje. Jadę tam niemal zawsze tzw „żółtą taksówką” lub „zero dwadzieścia” (020 20 20), wracam Taxi Kuriren, który panuje w Södertälje. O ile w tej pierwszej spotkałem paru etnicznych Szwedów w ciągu ubiegłego roku, to w Kuriren żadnego.

Co gorsza muzułmańscy taksówkarze Kuriren często nie mówią po szwedzku.

– Czemu nie uczysz się szwedzkiego? – pytam czasem.
– A po co? W Södertälje wystarczy znać arabski. Znasz arabski? – pyta w odwecie taksówkarz.
Na widok mojej zdziwionej miny dodaje – Może się przydać...
To zabrzmiało jak groźba.

Czasem dziwię się jakim cudem zdali oni egzamin na taksówkarza. Ale wolę się nie domyślać.

Szwedzkiego nie uczą się głównie muzułmanie. Asyrianie nie zaniedbują raczej nauki języka kraju osiedlenia. Po szwedzku mówią nieźle – podobnie jak paroma innymi językami.

– W Iraku żyło mi się kiedyś dobrze – opowiada asyryjski taksówkarz z Södertälje. Mieszkałem w Bagdadzie, miałem firmę transportową, 20 samochodów, dom 12 pokoi, fasady zdobione pięknymi płaskorzeźbami. Przyszli muzułmanie i zniszczyli wszystko.
– To za Saddama było lepiej? – pytam.
– Tak, zdecydowanie – zapewnia taksówkarz. Był dyktatorem, ale nie dopuszczał do prześladowań religijnych, w kraju był porządek.
– Jak było tak dobrze, to dlaczego uciekłeś?
– Bezpieczeństwo – brzmi krótka odpowiedź.
– Przyszła wojna, Amerykanie, nowe rządy. W kraju panuje ogromna korupcja. Za każdą urzędową decyzję trzeba płacić pod stołem. Muzułmanie nas prześladują.

– Gdy żona szła na targ po zakupy nie wiedziałem czy wróci. Dzieci musieliśmy wywieść na prowincję do rodziny, bo obawiałem się porwania.
– Miałeś dom warty 300 tysięcy dolarów, przychodzi muzułmanin i mówi: Sprzedaj mi go za 10 tysięcy, i tak musisz stąd wyjechać.

Sprzedałem wszystko, zapłaciłem przemytnikom i wyjechałem do Szwecji.

– Ile to kosztowało?
– Cała rodzina, ja, żona i dwójka dzieci 75 000 dolarów amerykańskich.
– Wow! Spora sumka. Nie bałeś się, że cię oszukają?
– Bałem. Najpierw wysłałem żonę i dzieci i zapłaciłem połowę, a gdy dostali azyl w Szwecji zapłaciłem resztę i wyjechałem sam.
– To w cenę wchodził azyl?
– Tak. Najpierw przerzucili nas do Syrii, tam dostaliśmy syryjskie paszporty i jako wojenni syryjscy uchodźcy dostaliśmy azyl w Szwecji – opowiada taksówkarz.
– Większość tak robi. Szwedzi o tym wiedzą – dodaje.

Podobne opowieści słyszałem od wielu innych asyryjskich taksówkarzy. Dowiedziałem się też np. ile kosztuje szwedzka żona, ile kosztuje azylowa decyzja w Szwecji...

Wszyscy potwierdzają, że za Saddam Husajna w Iraku żyło się lepiej. Z dumą podkreślają, że ochrona osobista Saddama była chrześcijanami. Choć on sam był muzułmaninem, otaczał się chętnie chrześcijanami.

 

Szweja, anonse1

 

  

Metropolia

Wsiadam do taksówki w Södertälje. Po paru minutach jazdy pytam
– Mieszkasz w Södertälje?
– Tak, mieszkam.
– O! To pewnie jesteś Asyrianinem, jak wszyscy inni
– Tak, jestem.
– A z jakiego kraju pochodzisz?
– Wiesz, my Asyrianie mieszkaliśmy w różnych krajach Bliskiego Wschodu – ale naszą stolicą jest Södertälje.

   
  

 

   
 

Ryszard NowakRyszard Nowak
rn@Szwecja.net

   
 

Bezpośredni link do tej strony, poleć znajomym:
http://szwecja.net/NOW/fs-now/2020/Asyrianie.html