pil Szwecja / Nowiny / ... Szwecja.net
 

Środa, 27 listopada2019 r.   00298

Dookoła świata – sztokholmską taksówką

Muzułmanie

Kolejne godziny spędzone w sztokholmskiej taksówce. Za kierownicą siedzi prawie zawsze obcokrajowiec, często z Bliskiego Wschodu. Czasem chrześcijanin, a czasem muzułmanin...

Islam! Islam regler! – gromkim tonem mówi taksówkarz podnosząc wskazujący palec ku górze. Regler bra! (zasady dobrze). Musslim bra! (muzułmanin dobry) – próbuje wyrazić swoje przywiązanie do islamu za pomocą tych paru szwedzkich słów, które znał. Głowę przechylił w moją stronę, zębaty uśmiech i iskrzące oczy miały zapewne wyrażać coś miłego, ale dla mnie mogły równie dobrze ostrzegać: uważaj bratku, spróbuj mi tylko zaprzeczyć.

Więc nie zaprzeczałem. On natomiast przekonywał dalej jeszcze przez jakiś czas. Niewiele dało się z tego zrozumieć. Powyższy cytat wyczerpał praktycznie jego szwedzki słownik. Co jakiś czas pytał mnie, czy znam arabski. Był wyraźnie rozczarowany moim zaprzeczeniem. W trosce o moją przyszłość zalecał naukę tego języka.

Ponad osiem godzin tygodniowo spędzam w sztokholmskich taksówkach. Wśród kierowców nie ma już prawie Szwedów. Dzięki temu poznaję świat. To zupełnie co innego, gdy o dalekich krajach dowiadujemy się z książek i mediów, a kiedy można pogadać z żywym człowiekiem stamtąd.

Nauczyłem się, że muzułmanie dzielą się na szyitów i sunnitów. Szyici to przede wszystkim Iran. Gdy dopytuję, na czym polega różnica między tymi odłamami islamu nie otrzymuje jasnych odpowiedzi. Aż tu kiedyś jeden muzułmanin oświecił mnie tak:
– Podczas modlitwy Szyici trzymają ręce wzdłuż ciała, a sunnici Nauczyłem się, że muzułmanie dzielą się na szyitów i sunnitów. Szyici to przede wszystkim Iran. Gdy dopytuję, na czym polega różnica między tymi odłamami islamu nie otrzymuje jasnych odpowiedzi. Aż tu kiedyś jeden muzułmanin oświecił mnie tak: na brzuchu...
– Acha i o to mordowaliście się przez osiem lat w wojnie między Iranem a Irakiem – podsumowałem złośliwie.

nic

Około osiem godzin tygodniowo spędzam w sztokholmskich taksówkach. Siadam zawsze na przednim siedzeniu i nawiązuję rozmowę z taksówkarzem. W dzisiejszej Szwecji wśród taksówkarzy... prawdziwych Szwedów już nie ma. Zamiast nich spotykam... cały świat – w relacjach naocznych świadków.

 

  

Ramadan – Wielki Post

W czasie islamskiego Wielkiego Postu – Ramadanu – pytałem muzułmańskich taksówkarzy, czy rzeczywiście przestrzegają obowiązujących reguł – w ciągu dnia nie wolno jeść, pić, uprawiać seksu, a nawet żuć gumy. Po zachodzie słońca można to wszystko nadrobić w dwójnasób.

– No dobrze, a gdy muzułmanin mieszka w Kirunie na północy Szwecji? Tam panuje dzień polarny i słońce nie zachodzi nigdy.
– I znowu wyznawcy Allaha nie mieli jasnych odpowiedzi. Najcelniejszą chyba było stwierdzenie, że wówczas stosuje się takie pory dnia, jakie w tym czasie są w Mekce.

Terroryzm

Koran zabrania zabijać – twierdzą zgodnie szyici i sunnici. Nam nie wolno skrzywdzić nawet muchy. Mamy czynić dobro – na całym świecie.

A co, kiedy świat tego „dobra” nie zechce? To tak jak Rewolucja Francuska, oferowała wolność, równość, braterstwo – albo śmierć.

– Ci terroryści to nie są muzułmanie – słyszę często od muzułmańskich taksówkarzy – to idioci – twierdzą. Ani terroryści, ani IS, ani nawet Talibowie. „Musslim bra” panuje powszechne przekonanie wśród islamskiej braci taksówkarskiej w Sztokholmie.

Ale jedno jest pewne: Ci terroryści to szyici – twierdzą sunnici.
Nie nie nie, terrorystami są sunnici – twierdzą szyici.

   
  

Muzułmanie jakich spotkałem

Zdecydowana większość muzułmańskich taksówkarzy, których spotykam w sztokholmskich taksówkach to sympatyczni ludzie. Pracują ciężko, minimum 12 godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu. Mają rodziny, dbają o swoje dzieci i ich przyszłość. Dbają o ich wykształcenie. Starsze posyłają na studia. Ich dzieci znają wiele języków – arabski, szwedzki, angielski to minimum.

Religijna gorliwość w różnych krajach jest różna. Tureccy muzułmanie na przykład przyznają, że jedzą wieprzowinę i popijają wódką. Mimo, że jet to „haram” (zakazane) według islamu.

Pewnym wyjątkiem jest Hassan – sztokholmski taksówkarz z Somalii. Ale o tym już w następnym odcinku.

 

Z cyklu „Dookoła świata sztokholmską taxówką”

Turek czy Kurd?

Muzułmanie

Hassan

Faszystki

 

 

  

 

   
 

Ryszard NowakRyszard
rn@Szwecja.net

   
 

Bezpośredni link do tej strony, poleć znajomym:
http://szwecja.net/NOW/fs-now/2019/Muzulmanie.html