pil Szwecja / Nowiny / ... Szwecja.net
 

Czwartek, 21 istopada 2019 r.   00131

Dookoła świata – sztokholmską taksówką

Turek czy Kurd

Od roku spędzam sporo czasu w sztokholmskich taksówkach. Każda podróż trwa około godziny, więc jest czas na pogawędkę z taksówkarzem.

Skąd pochodzisz? – pytam taksówkarza po przejechaniu paru kilometrów i zamienieniu kilku zdań. To, że nie jest on Szwedem jest oczywiste. Po pierwsze dlatego, że mówi mocno pokaleczonym szwedzkim, a po drugie, że rzadko teraz można spotkać kierowcę Szweda w sztokholmskich taksówkach.

– Z Turcji – odpowiada kierowca.
– Turek czy Kurd? – pytam dociekliwie dalej.

Pytania należą do drażliwych w Szwecji, niepoprawnych, takich jakich się właściwie nie zadaje – więc tym chętniej je zadaję. Już pytania o kraj pochodzenia żaden Szwed by nie zadał. A cóż dopiero o narodowość! Zgroza!

– Kurd – odpowiada kierowca spoglądając na mnie niepewnie.
– Ja jestem Polakiem, Polakiem z Polski – wyjaśniam dla uspokojenia.

Turcy odpowiadają inaczej


– To nie ma znaczenia, wszyscy z Turcji to Turcy – odpowiadają na ogół nieco poirytowani.

– No tak, ale tureccy Kurdowie mówią, że są Kurdami z Turcji – uspokajam. Choć nie wiem czy mi się udało. Turek, w obronie jedności narodowej, przekonuje dalej: jeden kraj, jedna flaga, jeden naród. Jemu też się nie udało.

Ale i Kurdowie też odpowiadają różnie. Jedni krótko i zdecydowanie – Kurd, inni mniej zdecydowanie, a są i tacy, którzy mówią „pół na pół” i podobnie jak rodowici Turcy nie przywiązują wagi do swojej narodowości – choć ci ostatni należą do wyjątku.

Kurd z Kurdystanu


– Z Kurdystanu – odpowiedział jeden taksówkarz.
…hm, no tak, ale z jakiego kraju – dopytuję.
– Z Kurdystanu – powtarza zdecydowanym tonem.
Dałem spokój. Pomyślałem, że podobny problem mieli nasi pradziadowie w okresie rozbiorów. Co bardziej patriotyczni też pewnie mówili „jestem Polak z Polski“, choć próżno jej było szukać na mapie.

nic

Około osiem godzin tygodniowo spędzam w sztokholmskich taksówkach. Siadam zawsze na przednim siedzeniu i nawiązuję rozmowę z taksówkarzem. W dzisiejszej Szwecji wśród taksówkarzy... prawdziwych Szwedów już nie ma. Zamiast nich spotykam... cały świat – w relacjach naocznych świadków.

 

  

Inni kurdyjscy taksówkarze wyjaśniali mi potem, że ten „Kurd z Kurdystanu” pochodził zapewne z północnej części Iraku. Kurdowie dorobili się tam znacznej autonomii. Wielu z nich traktuje tą enklawę jako zalążek przyszłego państwa, niepodległego Kurdystanu. Ku przerażeniu Turków.

Jak dotąd spotkałem tylko jednego takiego kurdyjskiego patriotę. A od roku spędzam w sztokholmskich taksówkach ponad 8 godzin tygodniowo. Każda podróż trwa około godziny, więc jest czas na pogawędki. Nie muszę jeździć za granicę. Świat poznaję w sztokholmskich taksówkach.

 

Z cyklu „Dookoła świata sztokholmską taxówką”

Turek czy Kurd?

Muzułmanie

Hassan

 

 

  

 

   
 

Ryszard NowakRyszard Nowak
n@Szwecja.net

   
 

Bezpośredni link do tej strony, poleć znajomym:
http://szwecja.net/NOW/fs-now/2019/TurekKurd.html