pil Szwecja / Nowiny / 2013 / ... Szwecja.net
 

Piątek, 31 maja 2013 r.   00572

Szwecja bliżej NATO

Szwedzka narodowa komisja porozumiewawcza ds obronności i bezpieczeństwa kraju przedstawiła dzisiaj swoją analizę sytuacji Szwecji w świecie. Wydarzenie o tyle istotne, że poprzednią taką analizę przeprowadzono sześć lat temu. Obecny raport komisji nazwano "Kierunki działania w globalnym świecie". Na 250 stronach przedstawia on szczegółową analizę sytuacji międzynarodowej oraz wynikające z niej konsekwencje dla szwedzkiej polityki bezpieczeństwa.

W komisji zasiadają zarówno reprezentanci rządu, jak i wszystkich partii riksdagu. Jej celem jest wypracowanie narodowego konsensusu w sprawie obronności kraju.

Mimo że raport analizuję globalną sytuację, to jednak rosyjskie zbrojenia oraz współpraca Szwecji z NATO budzą największe zainteresowanie tutejszych mediów.

Ruski straszak

Zasadniczą kwestią pozostaje "stosunek Szwecji do natężenia zbrojeń Rosji oraz ryzyka konfliktu w krajach bałtyckich". Komisja uważa wprawdzie, że "militarny atak skierowany tylko na Szwecję nie jest prawdopodobny w aktualnym horyzoncie czasowym", ale jednak nie wyklucza takiej możliwości w pobliskich rejonach. W razie militarnej agresji na przykład na kraje bałtyckie Szwecja musiałaby zająć stanowisko.

Od pewnego już czasu Rosja pełni centralną rolę w szwedzkiej debacie na temat obronności kraju. Zaczęło się w 2010 roku, gdy Francja sprzedała Rosji nowoczesne okręty desantowe Mistral. Miały one wzmocnić rosyjską flotę bałtycką. Każda próba odgadnięcia, na którym to wybrzeżu Bałtyku miałby lądować rosyjski desant, przyprawiała o blady strach kraje posiadające takie wybrzeże.

Problem ciągłego zwiększania militarnej obecności Rosji na Bałtyku aktualizował się od czasu do czasu. Niepokojem napawała już budowa gazociągu Nordstream i jego militarna ochrona. W ostatnich miesiącach ujawniono nieprzyjemne manewry rosyjskiego lotnictwa i naruszanie granic szwedzkiej przestrzeni powietrznej. Rosyjskie samoloty trenowały nalot bombowy na Szwecję.

Flygslalom

Szwedzka neutralność

Neutralność Szwecji, rozumiana jako nie wchodzenie w międzynarodowe alianse militarne, jest od dziesięcioleci pierwszym przykazaniem szwedzkiej polityki zagranicznej. Każde wspomnienie jakiejś partii politycznej, np. o wstąpieniu do NATO, spotykało się natychmiast z kanonadą krytyki partii wręcz przeciwnej.

Nawet jeśli są w Szwecji siły polityczne mniej lub bardziej niechętne myśli o wstąpieniu do NATO, to rządzące elity utrzymują konsensus w sprawie neutralności. Tradycyjnie partie prawicowe są nieco bardziej przychylne NATO, a do zagorzałych wrogów wszelkiego zbliżenia się do Paktu Atlantyckiego należy lewica. Tym razem jednak coś się porobiło..

Nowy konsensus

Raport komisji zgodnie stwierdza, że "współpraca z NATO powinna nadal rozwijać się w ramach umowy partnerskiej" oraz "Współpraca z NATO jest decydująca dla rozwoju nowoczesnej, dostosowanej do zmiennych warunków obrony".

Doszło nawet do całkowitego przemieszania partyjnych preferencji. Okazało się nagle, że prawicowi moderaci forsowali wspólną linię z... komunistami! Socjaldemokraci, Liberałowie, Chadecy oraz nacjonaliści Szwedzcy Demokraci domagali się ostrzejszych sformułowań o rosyjskim zagrożeniu, podczas gdy Moderaci, ludowcy z Center, Komuniści i Zieloni próbowali je łagodzić. Stanowisko Moderatów, wiodącej partii rządzącej koalicji, tłumaczy się tym, że zbyt głośne bicie w dzwony na alarm mogłoby zmusić ich do zwiększenia budżetu obronnego na przyszły rok.

Zwiększona współpraca z NATO nie oznacza jednak chęci wstąpienia do paktu. Szwedzi chcieliby najchętniej korzystać z dobrodziejstw najśliczniejszego paktu obronnego świata, ale bez ponoszenia kosztów. "Współpraca Szwecji z NATO może odbywać się tylko w tych granicach, w których Szwecja nie jest zobowiązana do jakichkolwiek działań militarnych" postuluje komisja. Krótko mówiąc: wy za wolność naszą i waszą, a my tylko za naszą.

Oprócz dalszej współpracy z NATO szwedzka komisja postuluje zbadanie możliwości zacieśnienia współpracy militarnej z Estonią, Łotwą i Litwą. Zważywszy, że systemy finansowe tych krajów są już od dawna opanowane przez Szwedów, nie powinno być z tym problemó.

nic

 

 

  

 

   
 

Ryszard NowakRyszard Nowak
rn@Szwecja.net