pil Szwecja / Nowiny / 2013 / ... Szwecja.net
 

Czwartek, 16 maja 2013 r.   05155

Tradycje kulinarne Szwecji

Kraje skandynawskie łączy podobna historia, warunki klimatyczne, kultura, ale także tradycje kulinarne. Kuchnia państw Półwyspu Skandynawskiego ma oczywiście swoją specyfikę w każdym z krajów, jednak historia kształtowania się preferencji kulinarnych Skandynawów jest dość podobna. Dlatego też mówiąc o tym, co typowe dla Szwecji, warto zacząć od przyjrzenia się temu, jak wygląda historia, a nawet prehistoria kulinarnego rozwoju całej Skandynawii.

Czasy najdawniejsze to okres, w którym ludzie parali się rybołówstwem i myśliwstwem. Dopiero zmiana trybu życia na osiadły przyczyniła się do większych zmian i wtedy też powstała najstarsza gorąca skandynawska potrawa – kasza. Ludzie zaczęli mleć ziarno i udomawiać zwierzęta, co przyczyniało się do dalszego rozwoju bogactwa kulinarnego Skandynawii. W menu pojawiło się mleko i jaja. Mleko szybko się psuło, więc wytwarzano z niego masło, śmietanę i ser.

Wiele tradycji kulinarnych zawdzięcza Skandynawia Kościołowi katolickiemu, który w okresie średniowiecza narzucał wiernym liczne posty, w związku z czym zaczęło powstawać wiele dań wegetariańskich i sposobów przyrządzania i przechowywania ryb. Wraz z rozwojem handlu powszechny stał się dostęp do specjałów takich jak rodzynki i migdały, ryż, cukier, różnego rodzaju przyprawy, a także alkohol (wino i wódka). Z czasem do skandynawskiego menu trafiły ziemniaki, obecnie powszechne w szwedzkiej kuchni, a wynalazek kuchenek żeliwnych umożliwił przygotowywanie kilku potraw jednocześnie.

nic

 

 

  

Szwedzki stół, Smörgåsbord.

Smörgåsbord – szwedzki stół

Ze szwedzką kuchnią kojarzy się przede wszystkim szwedzki stół, czyli otwarty bufet z różnymi drobnymi potrawami. W Szwecji nazywa się on smörgåsbord, co oznacza dosłownie "stół z kanapkami". Jego tradycja sięga XVIII wieku, jednak już wcześniej, w wieku XV, istniał zwyczaj podawania na oddzielnym stole piwa i przekąsek.

Szwedzki stół był popularny w restauracjach znajdujących się na stacjach kolejowych, nim zaczęto oferować korzystanie z restauracji w pociągach. W drugiej połowie XIX wieku był obecny już w większości lokali, ale także w domach przy okazji większych uroczystości i wstępował w dwóch wariantach: codziennym i świątecznym. Niektóre potrawy, na przykład śledzie, ser, masło, chleb, serwowane były zarówno na co dzień, jak i w dni świąteczne. Były też takie, którymi można było cieszyć się tylko w święta albo jedynie w dni powszednie.

Z czasem wprowadzono zasadę podawania potraw w pięciu turach, w określonej kolejności, zaczynając od śledzi, twardych serów i pieczywa, poprzez potrawy z ryb w drugiej turze, potem serwowano sałatki i zimne mięsa. Na czwartym talerzu można było skosztować mniejszych, gorących potraw i dań bezmięsnych, natomiast na końcu pojawiał się deser.

   
  

Śmierdzące ryby

Niezwykle ciekawa, choć pewnie nie dla wszystkich apetyczna, jest tradycja podawania niektórych ryb. Jedną z nich jest lutfisk, czyli ryba suszona, najczęściej z gatunku dorszowatych, moczona w ługu – zasadowym roztworze wodnym. Jest to potrawa charakterystyczna dla wszystkich krajów skandynawskich. Druga z nich, jeszcze bardziej kontrowersyjna, to surströmming, czyli kiszony śledź, znany w Szwecji już w XVI wieku.

Lutfisk, obecnie po prostu kupowany w sklepie i gotowany, był dawniej dla Skandynawów potrawą nieco bardziej pracochłonną. By móc cieszyć się jej smakiem na Boże Narodzenie, przygotowanie potrawy zaczynano już 9 grudnia. Umieszczano suszoną rybę najpierw roztworze ługowym, a potem moczono ją w zimnej wodzie przez kilka dni.

Inaczej jest z tradycją przyrządzania śledzia kiszonego, a jej procedury wciąż są określane według średniowiecznych przepisów. Charakterystyczny dla surströmminga jest smak, zapach i dźwięk otwieranej, brzuchatej puszki. Wszystkie te zjawiska, których doświadczyć można pod koniec sierpnia i we wrześniu w Szwecji, sygnalizują, że na stole pojawiła się tradycyjna, szwedzka przekąska.

Jednak nim Szwed będzie mógł zajadać się tą rybą, musi ona przejść długą drogę. Złowiony w kwietniu i maju śledź najpierw jest oczyszczany, z pozostawieniem ikry, po czym trafia na kilkanaście tygodni do beczki z solanką, gdzie ulega fermentacji. Dopiero pod koniec sierpnia trafia do sprzedaży, a w domach serwowany jest z cienkim suchym chlebem, cebulą i śmietaną.

Zobacz jak ludzie zajadają kiszonego śledzia...

 

Lutfisk

Ryby suszone na powietrzu. Z takich ryb przyrządza się lutfisk.

  

Kräftskiva – uczta rakowa

Nie tylko konsumpcja śledzia kiszonego wiąże się w Szwecji z celebrą. Raki również doczekały się własnej tradycji – stosunkowo nowej - zwanej kräftskiva. Uczty rakowe, bo tak można przetłumaczyć to szwedzkie słowo, odbywają się latem i jesienią, czyli w sezonie połowu tego skorupiaka. Uzupełnieniem dania głównego jest bagietka, prasowane suchary (typowe dla Szwecji), gotowane ziemniaki, śledzie, krewetki i oczywiście sznaps, czyli wódeczka. Do wódeczki śpiewa się pijackie przyśpiewki – snapsvisor.

Köttbullar – miniklopsiki

Jeśli chodzi o dania mięsne, do typowych potraw tego typu należą z kolei köttbullar, czyli maleńkie klopsiki. Robi się je z mięsa wołowego, wieprzowego lub jagnięcego, czasem z dodatkiem cebuli i serwuje z wszechobecnym ziemniakiem oraz z... dżemem z borówek. Köttbullar zyskały popularność także w Polsce(!), można je bowiem dostać w sieci sklepów IKEA. Ostatnio ujawniono, źe IKEA-bullar były produkowane z koniny.

  raki

 

  

Pieczywa

Inne popularne szwedzkie specjały to między innymi prasowane suchary, zwane knäckebröd, stanowiące dodatek do wielu dań, czy kanelbullar – zawijane, cynamonowe bułeczki. 4 października od roku 1999 obchodzi się w Szwecji święto "Kanelbullens Dag" – taka "nowa świecka tradycja" – i choć nie tylko cynamonowe specjały są wtedy na świeczniku, to właśnie one cieszą się największym uznaniem.

Święto ma na celu popularyzację bogatej w Szwecji tradycji wypiekania różnych słodkości. Zaliczają się do nich także pierniczki (pepparkakor), podawane chętnie z glöggiem. Jest to napój przyrządzany z czerwonego wina, migdałów, rodzynek i pomarańczy i czasem wzmacniany innym alkoholem. W sklepach spożywczych dostępny jest z zawartością alkoholu nie przekraczającą 2,25%. Amatorzy mocniejszych trunków muszą udać się po niego do sklepu monopolowego.

Szwecja w swych tradycjach kulinarnych czerpie z bogactwa natury, którym została hojnie obdarzona. Każdy region kraju ma swoją kulinarną specyfikę, opartą na dostępnych powszechnie w danym rejonie surowcach. Szwedzi chętnie korzystali i wciąż korzystają z tego, co mają na wyciągnięcie ręki, czyli z bogactwa owoców i zwierząt leśnych i morskich. Wiele tradycyjnych dań ma wręcz swoje święto w kraju, co przyczynia się do popularyzacji konkretnych potraw a jednocześnie świadczy o tym, że Szwedzi cenią sobie własną tradycję i kulturę.

Szwecja.net

Olga IgnaczakOlga Ignaczak
oi@Szwecja.net

 

 

  Kanelbulle

Kanelbulle.

Knöckebröd

  Knäckebröd.