pil Szwecja / Nowiny / 2011 / ...    
Nobel  
 

...musi przyznać szwedzki król od czasu do czasu.

   
 

Poniedziałek, 3 października 2011 r.   00359

Nobel Noblowi nierówny

Nobel Noblowi nierówny. W tym tygodniu poznamy tegorocznych laureatów Nagrody Nobla. Kolejny raz zostaną w ten sposób docenione największe światowe odkrycia. Czasem jednak, jak pokazuje historia, doceniane są mocno na wyrost. Okazuje się, że Komitetowi Noblowskiemu wielokrotnie zdarzało się przyznawać nagrodę naukowcom, których wyniki badań okazały się błędne.

Tak stało się np. w przypadku Roberta Bárány, austriackiego lekarza węgierskiego pochodzenia, laureata Nagrody Nobla z 1914 r. za badania nad rolą błędnika w utrzymywaniu równowagi ciała w powiązaniu z siłą grawitacji. Po 70 latach jego teoria została obalona przez eksperymenty przeprowadzone w stanie nieważkości z udziałem astronautów.

Podobny los spotkał duńskiego lekarza Johannesa Fibigera, który za przeprowadzone na szczurach badania nad rozwojem złośliwych guzów otrzymał Nobla w 1926 r. Jego odkrycie, mimo że nie znalazło potwierdzenia w rzeczywistości, zapoczątkowało dalszy rozwój badań nad chorobą nowotworową.

Kolejny przypadek to włoski fizyk Enrico Fermi. Nagrodę Nobla odebrał z rąk króla Gustawa V w 1938 r. za – jak sądził wówczas zarówno on sam, jak i cały Komitet Noblowski – wytworzenie pierwiastków cięższych od uranu. W rzeczywistości, jeszcze wtedy o tym nie wiedząc, doprowadził do pierwszego na świecie rozszczepienia jądra atomu. W konsekwencji zapoczątkowało to rozwój energetyki jądrowej, ale również umożliwiło budowę bomby atomowej.

nic

 

 

Ostatnia nie najszczęśliwiej przyznana nagroda to Nobel w dziedzinie ekonomii z 1997 r. dla Myrona Scholesa (Kanada) i Roberta C Mertona (USA). Opracowali oni metodę wyceny instrumentów pochodnych, ze szczególnym uwzględnieniem kontraktów długoterminowych. Wzór na wycenę opcji opracowany na podstawie tej metody jest dziś powszechnie stosowany w praktyce. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden mały szczegół. Niespełna rok po wielkim sukcesie firma obu panów zbankrutowała z hukiem w następstwie kryzysu finansowego w Rosji i Azji Południowo-Wschodniej. W ciągu kwartału przepadło bezpowrotnie 40 mld koron. No cóż, tracić pieniądze też trzeba umieć, więc może ten Nobel nie był przyznany tak całkiem bez sensu.
 

   
 

KasiaKatarzyna Ziętek
kz@szwecja.net