pil Szwecja / Nowiny / 2010 / ...    
Spyker logo

 

 

Czwartek, 25 lutego 2010 r.   00664

Spyker – Saab

Śledzenie losów szwedzkiego Saaba od dłuższego czasu przypominało oglądanie tasiemcowej telenoweli. Emocje, które temu towarzyszyły również były podobne – smutek, nadzieja, oczekiwanie w napięciu na dalszy ciąg, rozczarowanie, nowa nadzieja, poczucie absurdu, a w końcu utrata zainteresowania i brak wiary w jakiekolwiek ostateczne rozwiązanie, choćby nawet bez happy endu.

Kiedy 24 listopada ubiegłego roku szwedzka grupa Koenigsegg, przymierzająca się poważnie do kupna Saaba Automobile, wycofała się nagle z negocjacji, jego dotychczasowy właściciel, amerykański koncern General Motors, pozostał na placu boju bez żadnego, poważnego kupca. Potrzebna była szybka decyzja - szukać nowego kupca, czy rozpocząć proces likwidacji Saaba.

nic
 

Wtedy na scenę wkroczyła holenderska spółka Spyker Cars, która jeszcze w końcu listopada zgłosiła GM swoje zainteresowanie kupnem szwedzkiej marki. Zdążyła z tym akurat tuż przed zwołanym na 1 grudnia kryzysowym posiedzeniem zarządu GM, na którym zdecydowano dać ewentualnym kupcom jeszcze miesiąc czasu na składanie ofert. Spyker szybko stał się jedynym poważnym partnerem GM w negocjacjach o kupno Saaba. Po licznych – jak na dobrą telenowelę przystało – zwrotach akcji, czyli naprzemiennym grzebaniu i wskrzeszaniu Saaba (zrywaniu rozmów przez GM, rozpoczęciu procesu likwidacji, składaniu kolejnych ofert przez Spykera), nareszcie zbliżamy się do ostatniego odcinka. 26 stycznia tego roku GM podpisało ostatecznie ze Spyker Cars umowę kupna.

Czy przynoszący straty Spyker jest wymarzonym kandydatem do przejęcia Saaba, to już zupełnie inna kwestia. W skrócie historia mało znanej, holenderskiej spółki to wielkie nadzieje i słaba sprzedaż.

Mimo to GM było pod wrażeniem ostatecznej oferty, przedstawionej przez firmę. W liczącym ponad tysiąc stron materiale Spyker przedstawił swoje stanowisko oraz plany na przyszłość w odniesieniu do każdej z 85 umów serwisowych między Saabem i GM. Zaprezentował też szczegółowy plan finansowania całego przedsięwzięcia. Nie bez znaczenia była też możliwa do zaakceptowania cena zakupu – 535 mln koron, płatne w dwóch transzach.

Sporządzenie tak dobrej i silnej oferty nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że szef Spyker Cars, Victor Muller, jest wykwalifikowanym adwokatem ds handlowych i pracował wcześniej w banku inwestycyjnym przy fuzjach i zakupie przedsiębiorstw. Jako dobry znajomy Christiana von Koenigsegga, po jego wycofaniu się z negocjacji, wiedział też, jakie wymagania musi spełnić, składając ofertę na kupno Saaba.

Kwestia finansowania zakupu budzi jednak spore emocje. Victor Muller opiera mianowicie całą transakcję na pożyczkach – niebezpieczna metoda dla tego, kto chce wejść w jedną z najbardziej obecnie wymagających finansowo branż. Plan opiera się na 4 mld koron pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, wraz z gwarancjami udzielonymi przez szwedzkie państwo, oraz na 2,3 mld od GM, w formie uprzywilejowanych akcji w nowo powstałym koncernie Spyker-Saab (w praktyce również pożyczka).

Ale Muller pożycza też na pierwszą część wpłaty, w sumie 50 mln dolarów. Połowa kwoty pochodzi od holenderskiej grupy Heerema. Drugą połowę finansuje, poprzez swoją grupę banków Converse, rosyjski oligarcha Władimir Antonow, nota bene główny współwłaściciel Spyker Cars.

Rodzina Antonowów – Władimir i jego ojciec Aleksander – nie jest jednak przyjmowana z otwartymi ramionami. Szwedzki rząd, z pomocą swojej służby bezpieczeństwa Säpo, przyjrzał się interesom Antonowów i oskarżył ich o kontakty z rosyjską mafią i pranie brudnych pieniędzy. Tymi rewelacjami Szwedzi podzielili się z amerykańskim FBI, które 17 grudnia 2009 roku nakazuje GM zerwanie rokowań ze Spykerem. Następnego dnia GM ogłasza likwidację Saab Automobile.

Jak wiadomo jednak ruskiego żołnierza nie wystarczy zabić – trzeba go jeszcze przewrócić. Spyker przeorganizowuje paletę właścicieli i – fiku miku – Antonowy znikają z obrazka. Już w dwa dni później, 20 grudnia, Muller składa nową ofertę GM.

Tym razem nie ma już Rosjan jako współwłaścicieli Spyker Cars oraz jako strony oficjalnie finansującej zakup Saaba Automobile. Ale tylko oficjalnie. Okazuje się bowiem, że w żadnym razie nie wyklucza to roli Antonowa jako pożyczkodawcy. Chodzi tylko o to, żeby mniej rzucał się w oczy. Pożyczka wędruje najpierw do firmy Tenaci Capital BV, której właścicielem jest Victor Muller, a stamtąd do Spyker Cars, który przeznacza ją na pierwszą ratę wpłaty do GM. W ten sposób wilk jest syty i owca cała – wszyscy mogą udawać, że nic nie wiedzą o roli Antonowów w całym interesie. Wymagane warunki zostały spełnione, szwedzki rząd nie ma tym razem żadnych zastrzeżeń i udziela gwarancji na pożyczkę 400 mln euro od EBI.

Tym, że jest to niedozwolona pomoc publiczna, nikt się tu nie przejmował. Ba! Wysoka komisja Unii pochwaliła nawet szwedzki rząd za to, że tak sprytnie uzasadnił swoje gwarancje, dając jej możliwość udawania, że nie są one pomocą publiczną.

 

Victor Muller

Victor Muller
 

Wladimir Antonow
 

Druga rata, w wysokości 24 mln dolarów, ma zostać wpłacona przed 15 lipca. Wszystko wskazuje na to, że te pieniądze również będą pożyczką, chociaż sam Muller zarzeka się, że nie będzie miał żadnych problemów ze sfinansowaniem ostatniej części transakcji.

23 lutego, we wtorek, Spyker podpisał ostatnie umowy z GM i stał się w końcu pełnoprawnym właścicielem Saaba Automobile. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że tym razem jest to decyzja ostateczna i nieodwołalna.

 

KasiaKatarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

© Szwecja.net