pil Szwecja / Nowiny / 2010 / ...    
Noc Walpurgii  
 

Piątek, 30 kwietnia 2010 r.   02774

Noc Walpurgii – noc ciemności

Noc Walpurgii należy bez wątpienia do jednych z najstarszych europejskich obrzędów. Tradycja wywodzi się z Niemiec, gdzie na tajemniczej górze Brocken odbywały się sabaty czarownic, którym przewodziła bogini śmierci Hel.

Nazwa obchodów pochodzi od imienia św. Walpurgii, angielskiej zakonnicy z Devonshire, która pomagała św. Bonifacemu w nawracaniu Niemiec na chrześcijaństwo i zginęła tam w 779 r. Dzień 1 maja, w którym została wyniesiona na ołtarze, ustanowiono jej świętem. Nie była to jednak data przypadkowa. W dzień ten przypada bowiem jedno z najważniejszych świąt pogańskich – celtyckie święto Beltaine. W wigilię tego święta gaszono wszystkie ognie i władzę nad ziemią obejmowała ciemność – wracał czas duchów i ciemnych sił. Z nadejściem pierwszego dnia lata (1 maja) krzesano ogień na nowo, co symbolizowało powrót panowania Słońca.

Tradycja szczególnie mocno zakorzeniła się w Skandynawii, gdzie, jak podaje mitologia nordycka, noc z 30 kwietnia na 1 maja była czasem zmarłych i złych duchów. Jak przepędzano zło? Rodzaje obrzędów i wierzeń zależały od miejsca, w którym obchodzono święto.

nic

 

 

Tej nocy rozpalano wielkie ogniska, szczególnie na wzgórzach i wzniesieniach, aby przepędzić złe moce, duchy i czarownice. Ogień – mający niewyobrażalną moc jeden z czterech żywiołów – to znak rozpoznawczy tej nocy. Dookoła ognia tańczono, skakano przez niego, bądź też pomiędzy dwoma ogniskami prze­prowadzano bydło, co miało uchronić je przed chorobami i zapewnić płodność.

W czasach chrześcijańskich łączono wpływy starej wiary z nową religią. Na drzwiach domów rysowano kredą krzyże, a na podłodze układano skrzyżowane miotły. Przez miasta przeciągały procesje mieszkańców, starających się robić możliwie dużo hałasu, co miało odstraszać złe duchy.

Symbolem święta był też słup majowy. Jego falliczny kształt symbolizował męskość, a umieszczany na jego szczycie upleciony z kwiatów wianek był symbolem kobiecości. Przystrajano go wstążkami, głównie barwy czerwonej i białej. Biel (niewinność) i czerwień (kobiecość) oznaczały przejście ze stanu dziewictwa w kobiecość.

Innym obyczajem była tzw. „naprawa granic”, czyli obchodzenie gospodarstw, połączone z naprawą ogrodzeń, a także czyszczenie kominków i palenisk w przeddzień święta, by móc godnie przyjąć ogień rozpalany następnego dnia.

Wierzono też, że w tę jedyną w roku noc, poza upiorami można było spotkać skrzaty, chochliki, gnomy i rusałki, a jeśli ktoś spotkał takie stworzenie, miał szansę otrzymać od niego dar nadzwyczajnej mądrości albo odwagi.

Dziś Noc Walpurgii bardziej symbolizuje powitanie wiosny. Pogańskie tradycje i obrzędy splotły się z tęsknotą Szwedów za latem i pragnieniem pożegnania zimnych, krótkich dni, co Szwedzi chętnie świętują, gromadząc się licznie na placach w centrum miasta, w miejskich parkach czy na wzgórzach. Rozpalają ogniska, piją i śpiewają zawsze te same piosenki, zwiastujące koniec zimy i nadejście wiosny.

Szwedzi cały dzień przygotowują się do wieczornego świętowania. Największe ognisko, wysokie na 37,6 m, zapłonie w tym roku daleko na północy Szwecji, w Kirunie, gdzie uczniowie chcą tego wieczoru pobić światowy rekord.

Matura

Pamiętajmy też, że dzień ten jest w Szwecji jednocześnie świętem studentów. 30 kwietnia kończący szkołę średnią zakładają białe czapki z daszkiem, na którym widnieje znaczek z lirą – symbol ukończenia szkoły i wejścia w dorosłe życie – i gromadnie ruszają w miasto.

 

 

 

 

KasiaKatarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

© Szwecja.net