pil Szwecja / Nowiny / 2010 / ...    
 

Czwartek, 1 kwietnia 2010 r.   00867

Prima aprilis

„April april din dumma sil” – mówią Szwedzi, gdy uda im się kogoś nabrać na primaaprilisowy żarcik. Można to przetłumaczyć dosłownie jako „April april ty głupi śledziu”. Czasem dodają też „jag kan lura dig vart jag vill” – mogę cię oszukać kiedy zechcę. Szwedzkie gazety roją się dzisiaj od żartobliwych wiadomości.

Koniec primaaprilisowych żartów. Nowa dyrektywa unijna likwiduje starą tradycję – donosi szwedzki dziennik Nerikes Allehanda. Po ogłoszeniu przez Unię, że ślimak to ryba, wszystko jest możliwe. W tej samej gazecie możemy przeczytać, że władze miasta Örebro postanowiły postawić ogromną statuę Daniela Westlinga, wybranka szwedzkiej następczyni tronu, księżniczki Victorii, który po zaślubinach już wkrótce otrzyma tytuł książęcy.

W rojalistycznym tonie żartuje również inny, lokalny dziennik – Helsingborgs Dagblad. Victoria i Daniel przeprowadzą się po ślubie do pałacu Sofiero w Helsingborgu. A to z powodu braku mieszkań w Sztokholmie. Okazało się, że renowacja przeznaczonego dla nich Pałacu Haga zostanie znacznie opóźniona. Mieszkańcy Helsingborga rosną w dumę.

Dowcip atakujący szwedzki egalitaryzm prezentuje gazeta Söderhamns-Kuriren. W Gävle ma powstać luksusowa i droga klinika plastyczna, finansowana ze środków publicznych województwa. Co? Klinika dla bogatych? Za nasze pieniądze?! – oburza się przeciętny Szwed, od lat spłaszczany walcem socjalistycznej propagandy. – Planujemy odział dla mężczyzn, którzy chcą sobie przedłużyć penisa – zwierza się dalej gazecie przedstawiciel władz, główny strateg inwestycyjny województwa. Dyskryminacja! – grzmią feministki – kobiety też chcą sobie przedłużyć!

Blekinge Läns Tidning (Gazeta Województwa Blekinge) znalazła nareszcie zajęcie dla dumy szwedzkiego przemysłu zbrojeniowego – samolotów bojowych Jas Gripen. Jak wiadomo jedynym sposobem na eksport tych niezwykle zaawansowanych maszyn były jak dotąd łapówki. Teraz Gripen będzie walczył z zakwaszeniem gleby i rozsypywał wapno nad Blekinge – ustaliła gazeta.

Andreas UtterhallCałkiem inne „boje” znalazły się w kręgu zainteresowania dziennika Västerbottens-Kuriren z Umeå, na północy Szwecji. Odkrył on, że zdjęcie niejakiego Andreasa Utterhall pojawia się czterokrotnie w jednym dniu, w dziale gazety „Fotki z porodówki”. Na każdym zdjęciu Andreas trzyma innego noworodka. – To była szalona noc – wyjaśnia Andreas z mieszanką nostalgii i zażenowania.

My natomiast postanowiliśmy żartów z naszych czytelników sobie nie robić – w Polsce mają je państwo na co dzień.

nic

 

 
Ryszard Nowak
rn@szwecja.net