Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
Szwecja, SAAB.
 

 
Piątek 12 czerwca 2009 r.   00687

Kupiec na SAABa

Według niepotwierdzonych jeszcze oficjalnie przez koncern General Motors informacji, Saab Automobile ma już kupca. Po intensywnych rozmowach, prowadzonych w Zurychu w Szwajcarii, z trzech zainteresowanych kupnem szwedzkiej marki firm, wyłonił się ostateczny kandydat. Jest nim szwedzka firma Koenigsegg, wspierana finansowo przez grupę norweskich inwestorów. Zainteresowani podpisali już tzw. list intencyjny, a końcowe negocjacje, dotyczące szczegółów sprzedaży, odbędą się w ciągu najbliższych miesięcy.

Koenigsegg jest małą szwedzką firmą z Ängelholm, produkującą ekskluzywne samochody sportowe. Jej założycielem i dyrektorem generalnym jest 36-letni Christian von Koenigsegg, którego marzeniem było stworzenie najszybszego samochodu na świecie. Pierwszy egzemplarz, wyprodukowanego przez jego firmę modelu CCR, trafił w ręce szwedzkiego klienta w 2006 r. Według rankingu miesięcznika „Forbes” należy on do dziesiątki najpiękniejszych modeli samochodów w historii.

 
 

Szwecja, Koenigsegg CCXR.

Koenigsegg CCXR, zaprezentowany po raz pierwszy w Genewie w 2008 r.

Koenigsegg jest jednak zbyt mały i sam nie posiada wystarczających środków, by móc kupić Saaba. Dlatego, w celu przeprowadzenia transakcji, potrzebuje finansowego wsparcia. Możliwości takie daje norweska spółka holdingowa Eker Group, będąca współwłaścicielem firmy Koenigsegg. Za norweskim przedsiębiorstwem stoi jego założyciel i szef, Bård Eker, który już wcześniej w wielu wywiadach oficjalnie przyznawał, że jest zainteresowany kupnem Saaba.

 

Oficjalna strona Koenigsegg
- Koenigsegg.com


 

Pertraktacje trwają nadal w Zurychu. Podobno propozycja, przedstawiona przez szwedzko - norweskie konsorcjum, jest najlepsza ze wszystkich dotychczasowych. Jest elastyczna i proponuje dobre rozwiązania, w przeciwieństwie do mało konstruktywnych pomysłów, prezentowanych wcześniej przez inne wielkie firmy.

Jeżeli transakcja dojdzie do skutku, nowego właściciela Saaba czeka wiele trudnych wyzwań. Przede wszystkim sytuacja, w jakiej znalazł się Saab, sprawiła, że firma straciła dużo w oczach potencjalnych klientów. Teraz odbudowa zaufania do szwedzkiej marki pochłonie dużo czasu i energii.

Na pewno kupno Saaba przez Koenigsegg nie jest rozwiązaniem idealnym i z łatwością można zauważyć słabe punkty w tej koncepcji. Na prowadzenie dalszej działalności będzie potrzebne wiele miliardów koron. A są poważnie wątpliwości, czy nowy właściciel dysponuje wystarczającym zapleczem finansowym. Tak wielki koncern, jak GM, próbował utrzymać Saaba przez 20 lat - bez powodzenia. Wiosną wielu innych producentów samochodów przyglądało się bliżej Saabowi, ale tylko kręciło głową. Jak w takim razie tak mała firma, jak Koenigsegg, zatrudniająca zaledwie około 50 osób, może poprowadzić Saaba, posiadającego 3,5 tys. pracowników? W jaki sposób kilku entuzjastów, budujących ręcznie jeden samochód miesięcznie, będzie w stanie postawić Saaba na nogi?

Wygląda jednak na to, że przynajmniej GM i szwedzki rząd kupili przedstawiony im biznesplan i widzą w nim jakąś szansę dla Saaba. Jeszcze kilka miesięcy temu niemal wszyscy przepowiadali mu szybki koniec. Teraz być może Saab znowu się podniesie. Potrzebuje jednak do tego przede wszystkim spokoju, a nie dużych ingerencji w swoją strukturę ze strony nowego właściciela.

 
 

 
 
Katarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

© Szwecja.net