Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
Grenlandia, Victoria i prinsar
 

Grenlandia, księżniczka Victoria w towarzystwie skandynawskich następców tronu, od lewej norweskiego księcia Haakona oraz duńskiego księcia Fryderyka.

   
 

Poniedziałek, 1 czerwca 2009 r.   00471

Obowiązek ponad wszystko

W środę, 27 maja, nieoczekiwanie pojawiła się w szwedzkich mediach informacja, że Daniel Westling, narzeczony księżniczki Victorii, przeszedł operację przeszczepienia nerki. Dawcą organu był jego ojciec, Olle Westling. Zabieg przebiegł bez żadnych komplikacji i obaj pacjenci czują się dobrze.

Jak się dopiero teraz okazało, operacja planowana była już od dłuższego czasu. Daniel cierpi bowiem na chorobę, powodującą upośledzenie funkcji nerek. Choroba - jak podkreśla dwór w swoim komunikacie - jest wrodzona, ale nie dziedziczna.

Jednak - w przeciwieństwie do tego, czego można by się było spodziewać - księżniczki Victorii nie było tego dnia u boku swojego przyszłego męża. Wybrała wyjazd na Grenlandię, gdzie wraz z następcą tronu duńskiego, księciem Fredrikiem, i następcą tronu norweskiego, księciem Haakonem, studiuje zmiany klimatyczne. Wizyta na Grenlandii ma potrwać do 1 czerwca i nic nie wskazuje na to, by Victoria planowała wcześniejszy powrót ze względu na pobyt Daniela w szpitalu.

Oczywiście nie umknęło to uwadze szwedzkich mediów, które szybko podchwyciły temat i rozpisują się teraz, komentując decyzję Victorii.

Dwór królewski dość nerwowo tłumaczy zachowanie księżniczki. Tego rodzaju podróże, jak ta na Grenlandię, są zazwyczaj planowane z dużym wyprzedzeniem. Wymagają długich przygotowań, dużych pieniędzy i wysiłku wielu osób, by mogły dojść do skutku. Nie ma więc powodu, by Victoria odwoływała swój wyjazd. Tym bardziej, że jej obecność podczas zabiegu i tak w niczym by Danielowi nie pomogła. Z czysto racjonalnego punktu widzenia takie wytłumaczenie może wydawać się wystarczające, jednak chyba nie wszyscy czują się przekonani do końca.

Sam Daniel również nie rozczula się nad sobą i, przynajmniej na razie, próbuje robić dobrą minę do złej gry. Twierdzi, że rozmawiali dużo z Victorią na temat operacji i że sam namawiał ją, by nie odwoływała swojego wyjazdu.

Tak, czy inaczej, Victoria wydaje się być nad wyraz sumienna w wykonywaniu swoich obowiązków i, jak widać, stawia je zdecydowanie na pierwszym miejscu, nawet ponad miłością. Daniel nie będzie więc miał innego wyjścia, jak do tego przywyknąć. Ta pierwsza, poważna sytuacja pokazała jasno, gdzie jest jego miejsce i jak będzie wyglądało jego życie u boku księżniczki, a w przyszłości królowej Szwecji. Niestety z bajką, na jaką wyglądało na początku, ma ono coraz mniej wspólnego. Okaże się z czasem, czy młody, aktywny biznesmen, jakim do tej pory był Daniel, wytrzyma na dłuższą metę tak nierówną konkurencję. Tym razem przegrał z fokami na Grenlandii. Ciekawe, co okaże się ważniejsze następnym razem...

 

 

 

 
 
Katarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

© Szwecja.net