Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
 

Następczyni szwedzkiego tronu, księżniczka Victoria ze swoim wybrankiem, Danielem.

 
 

Czwartek 12 marca 2009 r.   00535

Sezon na żaby

W dzisiejszych czasach to nie kobiety, lecz mężczyźni całują żabę, która przemienia się w piękną księżniczkę. To mężczyźni, wraz z poślubieniem księżniczki, otrzymują połowę królestwa, dzięki czemu wzrasta ich pozycja społeczna i poziom życia. Bajeczki, jakimi byliśmy karmieni od dzieciństwa, te wieczne marzenia o innym, lepszym życiu czasami jednak się spełniają. Najświeższy przykład – Daniel Westling.

Zapewne wielu mieszkańców Szwecji, wychowanych na takich bajkach, nie mogło uwierzyć własnym oczom, kiedy 30 maja 2002 r. otworzyło popołudniówkę Expressen i przeczytało, że księżniczka Victoria, następczyni tronu szwedzkiego, jest w związku ze swoim osobistym trenerem, Danielem Westlingiem. Na pierwszych zdjęciach w gazetach Daniel, prosty chłopak pochodzący z małego miasteczka Ockelbo, nie wyglądał zupełnie na przyszłego księcia. Nosił na okrągło spodnie w stylu militarnym, lub dżinsy i t-shirt, fryzurę miał raczej niechlujną, a na głowie nieodłączną czapkę z daszkiem. Ostatnio jednak zmienił się nie do poznania – pojawiły się krótko ostrzyżone włosy, markowe okulary i drogie garnitury. No i dziś nie jest już osobistym trenerem, ale dyrektorem naczelnym sieci swoich luksusowych siłowni.

Ta ekstremalna przemiana jest częścią precyzyjnie tworzonej przez media bajki, której bohaterami stali się księżniczka Victoria i jej przyszły mąż. Ważną funkcją bajek zawsze było umożliwianie nam wszystkim marzeń o lepszym życiu. Nietrudno więc zrozumieć, czemu historia Victorii i Daniela ma tak wielką siłę przyciągania. Zwłaszcza w czasach kryzysu ekonomicznego i rosnącego bezrobocia zaręczyny tych dwojga pokazują, że może jednak warto uganiać się po łąkach za żabami i całować każdą napotkaną. Bo jeżeli będziemy wytrwali, to może w końcu jakaś żaba zamieni się w księcia albo księżniczkę? Skoro Danielowi się udało...

Istnieją też inne analogie pomiędzy Danielem, a bohaterami bajek. Otóż Daniel, jako przyszły małżonek księżniczki, został zapewne wystawiony na szereg prób. Nie wiemy dokładnie, z jakimi smokami musiał stoczyć walkę, możemy to sobie tylko wyobrażać. Jednak, skoro został zaakceptowany przez rodzinę królewską, oznacza to, że wszelkie próby przeszedł pomyślnie.

Ale z drugiej strony, co czeka młodego, aktywnego biznesmena, który od tej chwili będzie służył Szwecji w charakterze księcia? Jakie pułapki i wyzwania pojawią się na jego drodze? Czy ta bajkowa historia, jak na dobrą bajkę przystało, zakończy się słowami „...i żyli długo i szczęśliwie”? Może spoza złotej klatki, którą wybrał Daniel, królewskie życie wygląda pociągająco i atrakcyjnie, w środku jednak nie jest już tak różowo.

Trudno jest utrzymać się samemu na własnych nogach i Daniel wydaje się być tego świadomy. Bo jak wielu inwestorów byłoby zainteresowanych ładowaniem pieniędzy w jego siłownie i luksusowe brazylijskie hotele, gdyby księżniczka nie znajdowała się u jego boku? Jeżeli jego firma będzie prosperowała nadspodziewanie dobrze, będzie on szybko posądzony o czerpanie profitów ze swojej aktualnej pozycji. A coś takiego nie jest akceptowane w wysoko rozwiniętych, stosunkowo wolnych od korupcji krajach demokratycznych.

Jak pokazują przykłady innych monarchii, współcześni mężczyźni mają problemy z dopasowaniem się do roli księcia. Daniel jest nowoczesnym mężczyzną i to właśnie ta nowoczesność może okazać się największym wyzwaniem dla szwedzkiej monarchii. Pochodzi z klasy średniej, zbudował swoją firmę dzięki ciężkiej pracy, jest przedsiębiorczy, przyzwyczajony do działania. Teraz zajmie miejsce w cieniu swojej żony i będzie zmuszony ograniczyć swoją aktywność zawodową. Jak wszyscy zapewne wiemy, miłość jest ślepa, ale czy porzucenie dla monarchii tego, co udało mu się zbudować w życiu, okaże się dobrym wyborem?
 

KasiaKatarzyna Ziętek
kz@szwecja.net