Volvo Saab Chiny
pil Szwecja / Nowiny / 2009 / ...    
 

Poniedziałek, 14 grudnia 2009 r.   00412

Motomultikulti

Coraz więcej emocji budzi groźba przejęcia szwedzkich marek samochodowych Volvo i SAAB przez Chińczyków. Szowinistycznym z natury Szwedom trudno się pogodzić z myślą, że ich klejnoty narodowe wylądują w pogardzanym tutaj „trzecim świecie”. Temperaturę wrzenia w tej sprawie osiągnięto w ubiegły weekend.

Zhejiang Geely Holding Group i jej szef Li Shofu jest w tej chwili najpoważniejszym pretendentem do przejęcia Volvo PV, według Forda, obecnego właściciela marki. Dla Szwedów to czarny scenariusz.

Ośmiu czołowych byłych menadżerów Volvo wystosowało dramatyczny list do Billa Forda Jr, wykładając, że Geely nie jest „odpowiednim” nowym posiadaczem marki. Wśród sygnatariuszy listu są m. in. Sören Gyll oraz Gunnar L Johansson, obydwaj byli dyrektorzy wykonawczy koncernu Volvo.

W całkiem innym liście, tym razem skierowanym do pracowników Volvo, obecny dyrektor wykonawczy Volvo PV Stephen Odell oraz dyr. personalny Björn Sällström, zwracają uwagę, że w dyskusji na temat nowego właściciela, trwającej wśród członków związku inżynierów, występują „ksenofobiczne podteksty”. No proszę – takie pomysły, i to bez pomocy Michnika.

Magnus Sundemo, szef klubu związku inżynierów w Volvo PV, nie dał długo na siebie czekać. Usiadł i napisał list do członków. To nie ksenofobia, to dążenie do otwartości debaty – wyjaśniał (...bez pomocy Rydzyka). Po czym zapowiedział kolejny list, teraz adresowany do „Chairman Li”, w którym też coś wyjaśni, jeszcze lepiej.

 

 

 

 

Komuniści

Oliwy do ognia dolało kilku polityków, Chrześcijańskich Demokratów, którzy odkryli Amerykę i w artykule dla GP przekazali rodakom szokującą wiadomość, że w Chinach rządzą komuniści. W związku z tym, to nie Geely kupuje Volvo, a chiński rząd, czyli partia komunistyczna.

Oryginalnym znakiem interpunkcyjnym okrasiła agencja prasowa TT to odkrycie. W podtytule „Komunistyczne” dodała... znak zapytania. Dominująca nordycka agencja prasowa zastanawia się więc, czy w Chinach rządzą komuniści.

   
 

SAAB

Kolejną ofiarą chińskiego potopu ma być Saab Automobile. Amerykański Wall Street Journal ogłosił w niedzielę (13.12.09), że chiński Beijing Automotive (BAIC), zawarł umowę z General Motors (GM) o kupnie rozwiązań technicznych starszych modeli Saaba 9-5 i 9-3. Dziś rano BAIC potwierdził te doniesienia.

Po wycofaniu się z wyścigu o Saaba niszowego, szwedzkiego producenta samochodów Koenigsegg, na torze pozostali jedynie Chińczycy oraz Rosjanie z Arabami, przebrani za holenderską firmę Spyker, coś w rodzaju Koenigsegg Bis. Kolejny wybór między dżumą, a cholerą dla Szwedów.

 

Zobacz również:
- Walka o Volvo
- Chińskie Volvo

 


Ryszard Nowak
rn@szwecja.net