Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
 

Piątek, 25 września 2009 r.   01727

Sztokholm czy Wenecja?

Szwecja, mimo że powoli staje się coraz bardziej popularna i atrakcyjna turystycznie, nadal pozostaje stosunkowo mało znana. Wielu europejskim turystom kojarzy się głównie z chłodem, posępnym, skalistym krajobrazem i surową naturą Północy. Jednak ktoś, kto zdecyduje się odwiedzić Szwecję, na ogół dość szybko musi zweryfikować swoje stereotypowe poglądy i wyobrażenia na jej temat. Często pozostaje pod jej urokiem na zawsze i chętnie do niej wraca – nie tylko wspomnieniami.

 
Sztokholm należy do najpiękniejszych stolic Europy. To miasto inne niż wszystkie pozostałe miasta Skandynawii. Często, nie bez powodu, jest nazywane Wenecją Północy. Każdemu, kto miał w życiu okazję odwiedzić oba te miasta, skojarzenie takie nasuwa się niejako automatycznie.

Szwecja, Sztokholm, Strandvagen.

Strandvägen – nadmorski bulwar w centrum Sztokholmu.

 

zwecja, Sztokholm, Riddarholmen.

 

Wenecja, widok z Placu Św. Marka na wyspę i bazylikę San Giorgio Maggiore.

Urok Wenecji to przede wszystkim jej niezwykłe położenie pomiędzy lazurem nieba i morza, na archipelagu ponad stu wysepek, wśród cichych wód laguny, odbijających wytworną architekturę pałaców, kościołów i klasztorów.

Sztokholm, wyspa Riddarholmen.

Podobnie romantyczne pejzaże spotykamy na kżdym kroku w Sztokholmie. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro aż jedną trzecią jego powierzchni zajmuje woda! Malowniczo położony pomiędzy wodami Bałtyku a jeziorem Mälaren, wybudowany na 14 wyspach, połączonych ze sobą 53 mostami, z rozciągającym się tuż za miastem archipelagiem 24 tysięcy wysp, gdzie właściwie z każdego miejsca widać wodę, jest naszą północną wersją weneckiej laguny.

 

zwecja, Sztokholm, Strömmen.

 

Sztokholm, przesmyk Strömmen.

Stojąc przy nadmorskiej promenadzie, na dowolnej z położonych w centrum wysp Sztokholmu i spoglądając na przemykające co chwilę liczne statki i łodzie oraz na odbijające się w wodzie po przeciwnej stronie zabytkowe budynki, trudno oprzeć się wrażeniu, że znajdujemy się nad...

Wenecja, Canale Grande.

...weneckim Canale Grande, który w oryginalnej wersji przecina całą Wenecję na dwie części, spięte ze sobą mostami. Słońce, które tutaj na północy potrafi być w lecie niemal równie gorące, jak na osławionym południu Europy, oraz wcale nie mniej piękny błękit nieba i wody sprawiają, że możemy momentami stracić orientację, gdzie tak naprawdę jesteśmy.

W wodach Strömmen odbija się monumentalna bryła wybudowanego na wzór włoski Pałacu Królewskiego. Pałac, uważany za jedną z najwspanialszych budowli barokowych w całej Skandynawii, choć jest może bardziej posępny w swoim wyrazie, to jednak kojarzy się nieodparcie z będącym arcydziełem weneckiego gotyku Pałacem Dożów. Oba budynki, z wnętrzami o bogatym wystroju, wypełnionymi bezcennymi dziełami sztuki i rzemiosła artystycznego, to wspaniałe siedziby najwyższych ówczesnych organów władzy, mające w swoim założeniu wyrażać przepych i potęgę. Ich proste, geometryczne kształty oraz położenie nad brzegiem wody prowadzą do nieuniknionych porównań. Ale na tym nie koniec podobieństw.

Najbardziej efektowna strona fasady sztokholmskiego Pałacu Królewskiego wychodzi na szerokie zbocze Wzgórza Zamkowego (Slottsbacken), wspinającego się od samych wód Strömmen aż do najwyżej położonej części Starego Miasta (Gamla Stan). U szczytu wzgórza, po lewej stronie pałacu, wznosi się licząca 700 lat katedra Storkyrkan. Na jej 66-metrowej wieży znajdują się 4 dzwony, z których największy waży 6 ton. Katedra ma dla Szwedów wielkie znaczenie religijne, znajduje się w niej kilka bezcennych dzieł sztuki, od wieków odbywają się też tutaj dworskie uroczystości.

Łudząco podobny układ widzimy w Wenecji. Pałac Dożów wychodzi na schodzący do samych wód laguny Plac Św. Marka. Na tyłach pałacu, podobnie jak w wersji sztokholmskiej, znajduje się Bazylika Św. Marka oraz wysunięta nieco do przodu względem niej dzwonnica (tzw. Campanilla) o wysokości 98 m. Bazylika, będąca najcenniejszym i najwspanialszym zabytkiem sakralnym Wenecji, jest obiektem zachwytu znawców sztuki i rzesz turystów z całego świata.

Sztokholm, Wenecja

Oba pałace, zarówno w Sztokholmie, jak i w Wenecji, są pilnie strzeżone przez posągi lwów.

Skrzydlaty lew wenecki, jako wymowny znak władzy, siły i sprawiedliwości, stoi na kolumnie, na placu przed Pałacem Dożów. Zresztą całe miasto aż roi się od lwów we wszelkich możliwych postaciach. Wenecjanie wybrali ten symbol na cześć św. Marka, tradycyjnie przedstawianego pod postacią lwa.

Północnego wejścia do Pałacu Królewskiego w Sztokholmie pilnuje para rzeźbionych lwów (wprawdzie bez skrzydeł, ale za to dużo większych), przechadzających się po kamiennych balustradach prowadzącego do zamku systemu pochyłych chodników, zwanego Lejonbacken (Wzgórze Lwów).

Uliczki Sztokholmu i Wenecji  

Porównując oba miasta, natrafiamy na kolejne podobieństwo. Tym silniejsze, że dodatkowo wzmocnione zupełnie przypadkowo wykonanymi, niemal identycznymi ujęciami zdjęć. Widać na nich, jak wieża, sztokholmskiego ratusza, wyrastająca niemal prosto z wód Riddarfjärden, wspina się w niebo podobnie, jak słynna Campanilla na Placu Św. Marka. Obie są potężnymi budowlami, wykonanymi z cegły, o kwadratowej podstawie, prostymi i wytwornymi w linii.

Sztokholm, Ratusz, Wenecja, Campanilla.
 
 

Spacerując po sztokholmskim Starym Mieście, czyli Gamla Stan, podobnymi jak w Wenecji wąziutkimi, stromymi uliczkami, często z licznymi stopniami, odnajdziemy pełne uroku, średniowieczne i renesansowe kamieniczki. To miejsce od wieków jest takie samo. Wrażenie, że czas stanął tu w miejscu, towarzyszy nam podobnie, jak podczas przechadzek po weneckich zaułkach.

 

Most Rialto w Wenecji, nad Canale Grande; poniżej most Norrbro nad kanałem Norrström
w Sztokholmie.

 
Wenecja, most Rialto.

Sztokholm to miasto na wodzie i żyjące wodą. A skoro woda, to również liczne mosty i mostki oraz dobrze rozwinięta sieć transportu wodnego. Co prawda stolica Szwecji nie może pochwalić się odpowiednikiem słynnego mostu Rialto, czy Mostu Westchnień, ale 15 z 53 tutejszych mostów również jest zaliczanych do atrakcji turystycznych.

Zarówno po samym Sztokholmie, jak i w jego okolicach, można łatwo poruszać się pasażerskimi statkami żeglugi przybrzeżnej. Zabytkowe, stuletnie parowce, czy całe mnóstwo innych, kursujących latem non stop statków, to na wodach w centrum i wokół Sztokholmu niezwykle malowniczy widok.

Połączenia z wysepkami jeziora Mälaren utrzymują firmy Strömma Kanalbolaget i Gripsholms-Mariefreds Ångf. AB. Na wysepki bałtyckie pływają przede wszystkim statki Waxholmsbolaget. Wiele z nich przypomina do złudzenia weneckie vaporetti, czyli tramwaje wodne, będące najpopularniejszym środkiem komunikacji na obszarze laguny.

Zawijają tu też często wielkie, wycieczkowe statki pasażerskie.

***

Czym więc różni się Sztokholm od Wenecji? Na pewno jest tu dużo więcej przestrzeni i spokoju, ze względu na znacznie mniejszą ilość turystów, którzy nie odkryli jeszcze w pełni jego uroków. Nie zbankrutujemy również, zamawiając herbatę czy kawę na tarasie jednej z uroczych kawiarenek na Södermalm, z widokiem na pływające w wodzie centrum miasta.

W przeciwnym wypadku mamy do stracenia około 15 euro za herbatkę przy muzyce na Placu Św. Marka, lub w ekskluzywnej restauracji z widokiem na Canale Grande.

A że w Sztokholmie nie ma gondoli... no cóż, czymś musimy się różnić.


Katarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

Fot. Katarzyna Ziętek
© Szwecja.net

  Sztokholm, most Norrbro.
Sztokholm i Wenecja.
 

Sztokholm, Södermalm, kwaiarnia Fåfänga.

Sztokholm, Södermalm, kawiarnia Fåfängan (Próżność).

 
 

http://szwecja.net/NOW/fs-now/2009/Wenecja.html