Szwecja / Nowiny / 2009 / ...

 

 

Poniedziałek, 17 sierpnia 2009 r.   00733

Walka o Volvo

Chińskie Volvo?! Ta myśl spędzała sen z powiek Szwedom w ostatnich tygodniach. Wychowani w przeświadczeniu, że są najwybitniejszym narodem świata, przyjmowali z niedowierzaniem doniesienia, że ich klejnot narodowy miałby stać się chińskim wytrychem do europejskiego rynku. Jak pisze jeden z tutejszych komentatorów „Volvo to dla nas taki sam symbol Szwecji jak Dalahäst” (koń z Dalarna - drewniana figurka pomalowana w ludowe wzorki, nieodzowny suwenir dla zagranicznych turystów).

Klejnot narodowym już nie jest – od 1999 roku właścicielem Volvo Car Corporation* jest amerykański Ford. Jednak, jak widać, „wypożyczenie” szwedzkiej marki Amerykanom boli znacznie mniej niż Chińczykom. Mechaniczny koń z Dalarna z etykietką „made in China” na zadzie to dopiero koszmar! I to mimo obowiązkowych tutaj zachwytów nad globalizacją i multi-kulti.

Pospolite ruszenie

Kamień spadł jednak z serca „svenska folket” (szwedzkiemu narodowi), gdy wczoraj media podały, za weekendowym Dagens Industri, wiadomość o powstaniu szwedzkiego konsorcjum, które przystąpiło do walki o Volvo Personvagnar, jak nadal Szwedzi nazywają Volvo Car Corporation. Celem jest zablokowanie możliwości przejęcia szwedzkiej marki przez chińskiego producenta samochodów Geely, który do chwili obecnej jest traktowany jako najpoważniejszy pretendent do Volvo Car.

Konsorcjum o nazwie Jakob AB zostało zarejestrowane w lipcu tego roku. Nazwa nawiązuje do popularnej nazwy pierwszego modelu samochodu wyprodukowanego przez Volvo, Volvo ÖV 4, z 1927 roku. Back to basics – mówią Szwedzi.

Volvo ÖV 4 z 1927 roku.

Inicjatorem pospolitego ruszenia jest zakładowy oddział związku zawodowego inżynierów, Sveriges Ingenjörer. Związkowcy natychmiast uzyskali poparcie wielu sił narodowych. Przedstawiciel rządu ds. przemysłu samochodowego Jöran Hägglund (Center) „daje konsorcjum swoje błogosławieństwo”, pisze DI. Należy rozumieć to jako poparcie minister gospodarki i wicepremier Maud Olofsson, również z ludowej partii Center. Poparcie wyraziło także Ministerstwo Finansów, dowodzone przez Andersa Borga (m).

W kręgach rządowych powrót Volvo w szwedzkie ręce ocenia się jako kolejny powód do dumy i potwierdzenie doskonałego klimatu gospodarczego w Szwecji. Nie da się ukryć, że byłoby to ukoronowaniem rozsądnej polityki rządu, a szczególnie Maud Olofsson, w czasach kryzysu i załamania się przemysłu motoryzacyjnego.

 

Dalahäst - drewniana figurka z Dalarna, popularny symbol Szwecji.

 

Współudział pracowników, przemysłu i państwa

Związki zawodowe IF Metall i związek zawodowy pracowników umysłowych Unionen przyłączyły się również do inicjatywy ratowania szwedzkiego honoru. Oczekuje się, że oba związki otrzymają miejsce w zarządzie konsorcjum. Związek Inżynierów już od wiosny ostrzegał, że przejęcie Volvo przez Chińczyków odetnie je od dostaw najnowszych technologii. Czołowi dostawcy zaawansowanych systemów potwierdzali te doniesienia, informując, że w takiej sytuacji przestaną traktować Volvo Car jako klienta priorytetowego.

Obecnie zatrudnieni pracownicy firmy, zarówno w Szwecji, jak i w Belgii, będą mogli kupić udziały w Jakob AB, do wysokości dwóch miesięcznych pensji. Również szwedzcy dealerzy samochodów marki Volvo będą finansowali zakup Volvo Car. Leif Johansson, szef głównego koncernu AB Volvo, wyraził swoje poparcie dla konsorcjum: „Nawet jeżeli kasa nie jest tak pełna jak kiedyś, AB Volvo jest gotowe kupić udziały w Jakob AB. Głównym powodem jest dbałość o markę.” Według DI może to kosztować AB Volvo do dwóch miliardów koron.

Innym strategicznym właścicielem ma też być szwedzki, państwowy gigant energetyczny Vattenfall, który już dzisiaj rozwija systemy elektryczne dla Volvo Car. Według planów, szwedzkie aktywa w konsorcjum Jakob AB mają przekroczyć 50%.

Czołowa postać konsorcjum, Roger Hotback, dyrektor naczelny firmy w latach 1984–1991, jest przewidziany na szefa zarządu Volvo PV, po wykupieniu go przez Jakob AB. Również wiele osób z obecnego kierownictwa firmy ma otrzymać stanowiska w zarządzie.

Konsorcjum Jakob i jego doradca finansowy Handelsbanken Markets otrzymały od City Group oraz Morgan Stanley - doradców Forda - obietnicę poważnego potraktowania oferty. Volvo Car Corporation jest wyceniane na 20 miliardów koron. Dla sfinalizowania swoich planów Jakob AB potrzebuje około 15 miliardów koron na początek. Zakłada się, że Ford pozostanie jako udziałowiec mniejszościowy. Starania nad pozyskaniem dodatkowych 25-30 miliardów koron, potrzebnych do zapewnienia długofalowego rozwoju firmy, będą kontynuowane jesienią. Przewidywana jest też pomoc publiczna w postaci gwarancji państwowych na pożyczkę w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EIB).

   
 

Kochany kryzys

Szwedzi wykorzystują kryzys, by odzyskać utracone kiedyś przedsiębiorstwa. Rząd wspomaga takie działania, a nawet chętnie przyjmuje rolę współwłaściciela. Centroprawicowa koalicja, z przewagą liberałów, nie wykazuje ideologicznych oporów, by używać środków publicznych dla wzmocnienia szwedzkiej gospodarki. Po załamaniu się światowych giełd i ogromnej przecenie akcji państwowych przedsiębiorstw, wstrzymano nawet ich planowaną wcześniej sprzedaż. Teraz jest czas zakupów.

 
 


Ryszard Nowak
rn@szwecja.net

© Szwecja.net

   
 

* Volvo Car Corporation – Producent samochodów osobowych, obecnie własność amerykańskiego koncernu Ford. Szwedzka nazwa: Volvo Personvagnar (Volvo PV). Do roku 1999 część szwedzkiego koncernu AB Volvo, producenta m.in. smochodów ciężarowych, autobusów, maszyn budowlanych i rolniczych oraz komponentów dla przemysłu lotniczego.