Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
Szwecja, Sztokholm, Hagaparken.

Stora Pelousen w północnej części Parku Haga – rozległe trawniki, ciągnące się w dół stoku od Miedzianych Namiotów do wód Brunnsviken, cieszą się dużym powodzeniem wśród mieszkańców Sztokholmu, lubiących latem słoneczne kąpiele i pikniki, a zimą jazdę na nartach lub sankach.

 

Sobota, 1 sierpnia 2009 r.   01742

Hagaparken

Park Haga w słoneczny, lipcowy weekend - jedno z ulubionych miejsc spędzania wolnego czasu przez mieszkańców Sztokholmu. Jako część Ekoparku - pierwszego na świecie  Miejskiego Parku Narodowego - jest oazą przyrody i kultury wśród zwartej zabudowy stolicy.

Historia parku sięga połowy XVIII w., kiedy to ówczesny król Gustav III (1771-1792) postanowił stworzyć królewski park w popularnej okolicy Haga. Jego wizję zrealizował modny wówczas architekt Fredrik Magnus Piper (1746-1824), z pomocą innych czołowych architektów i dekoratorów. W rezultacie powstał park w stylu angielskim, z kilkoma niecodziennymi budowlami.

Spacerując po parku momentami nasuwa się porównanie z warszawskimi Łazienkami. Nie jest ono chyba jednak najszczęśliwsze i najtrafniejsze. Park Haga to nie Łazienki i najlepiej samemu się o tym przekonać.

Haga Północna – Haga Norra

By znaleźć się w północnej części Parku Haga, trzeba najpierw dotrzeć do Solna. Wbrew pozorom nie jest to dzielnica, a oddzielne miasteczko, pełne kontrastów pomiędzy starą i nową zabudową, wyróżniające się w aglomeracji Wielkiego Sztokholmu.

Po drobnej walce z parkometrem na parkingu, można już bez przeszkód zanurzyć się w zieleni parku.

 
 

Fjärilshuset - Dom Motyli.

Motylarium

Najbliżej wejścia znajduje się Dom Motyli (Fjärilshuset), gdzie w sztucznie stworzonych warunkach lasu tropikalnego, wśród bujnej roślinności, można podziwiać fruwające wolno egzotyczne motyle. Już w samym wejściu do pawilonu uderza gorące, wilgotne powietrze, nie ma czym oddychać. Po chwili jednak nieprzyjemne wrażenie ustępuje. A może nie tyle ustępuje, ile zapomina się o nim w momencie, kiedy pierwszy, bajecznie kolorowy motyl chce usiąść Ci na ramieniu. Nie czujesz już wtedy, jak jest duszno i gorąco, tylko biegasz z kamerą lub aparatem fotograficznym, by „upolować” jak najwięcej motyli (co nie jest wcale takie proste, jeśli masz słaby refleks). Po wyjściu oddychasz z ulgą normalnym powietrzem. Jednocześnie żałujesz od razu, że to już wszystko, że pawilon nie jest większy.

Miedziane Namioty

Teraz kolej na znajdujące się nieopodal Miedziane Namioty (Koppartälten), zaprojektowane przez Louisa Jeana Despreza i ustawione tu w 1790 roku. Pierwotnie służyły one za stajnie i kwatery straży królewskiej. Obecnie mieszczą się tutaj Muzeum Parku Haga, kawiarnia i restauracja. Wrażenie robi szczególnie środkowy, największy z trzech namiotów - ale tylko od zewnątrz. Znajdująca się w środku kawiarnia nie kusi ani wystrojem i atmosferą, ani tym bardziej ofertą gastronomiczną.

Koppartält – Miedziany Namiot.

Stojąc przed namiotami ma się do wyboru dwie możliwości:

Można pójść alejką w prawo, która prowadzi wzdłuż rozległych trawników Stora Pelousen, ciągnących się w dół łagodnego stoku, od samych Miedzianych Namiotów aż do wód Brunnsviken. Dotrze się wtedy do południowej części parku, w której znajduje się stary pałacyk Haga, Pawilon Turecki, Chińska Pagoda oraz królewski cmentarz. W upalne, sobotnie popołudnie odległość wydaje się jednak zbyt duża.

 

 

 

 

Pawilon Gustawa III

Zdecydowanie krótsza alternatywa prowadzi spod Miedzianych Namiotów w lewo. Po chwili po prawej stronie pojawia się Pawilon Gustawa III. To arcydzieło architektury gustawiańskiej, zaprojektowane przez Olofa Tempelmana, nie robi od zewnątrz powalającego wrażenia. Na obejrzenie wnętrz, ozdobionych przez Louisa Masrelieza, ze wspaniałą, wartą obejrzenia Salą Lustrzaną, jest już jednak zbyt późno - zamknięte.

Pawilon Gustawa III

Ekotemplet

Kawałek dalej, wśród drzew, na lekkim wzniesieniu, otoczonym wodami Brunnsviken, pojawia się Świątynia Echa (Ekotemplet) - budowla o niepowtarzalnym klimacie, zaprojektowana w końcu XVIII wieku przez Jeana Louisa Despreza. Tutaj Gustaw III z rodziną jadali w lecie posiłki, a dzięki odpowiedniej akustyce można było podobno podsłuchiwać prowadzone tam rozmowy. Nie trzeba jednak wierzyć na słowo i można sprawdzić to samemu - głosy rzeczywiście odbijają się we wnętrzu altany, tworząc niesamowite echo.

   

 
 

Ekotemplet - Świątynia Echa.

   
 

Pałac Haga

Od Ekotemplet można jeszcze podejść do znajdującego się obok Pałacu Haga. Pałac, nazywany wcześniej Pawilonem Królowej, został wybudowany dla Gustava IV Adolfa w latach 1802-1804, pod kierunkiem szwedzkiego architekta Carla Christoffera Gjörwella. Podczas całego XIX wieku wielokrotnie pełnił rolę rezydencji królewskiej. W latach 30-tych ubiegłego wieku został odnowiony i zamieszkali w nim książę Gustav Adolf i  księżniczka Sibylla – rodzice obecnego króla, Carla XVI Gustafa. Tutaj spędził on lata swojego dzieciństwa, wraz ze swoimi czterema siostrami, zwanymi popularnie „Hagasessor” (połączenie nazwy pałacu z końcówką słowa „prinsessor” - księżniczki). Od 1966 roku prawo do użytkowania pałacu znajdowało się w rękach szwedzkiego rządu. Pałac spełniał rolę gościnnej rezydencji podczas wizyt państwowych. Odbywały się też tutaj różnego rodzaju rządowe spotkania. Teraz jednak rząd zrzekł się praw do pałacu i wkrótce, po drobnych pracach adaptacyjnych,  zamieszka w nim po ślubie z Danielem Westlingiem szwedzka następczyni tronu, księżniczka Victoria. Na razie jednak nic jeszcze się tu nie dzieje - nie widać ani ruchu, związanego z remontem, ani tym bardziej Victorii z Danielem.
 

   
 

Haga Slott – Pałac Haga

 

Ruiny pałacu Gustawa III

 

W drodze powrotnej, zmierzając do wyjścia z parku, mija się jeszcze ukryte wśród drzew ruiny, pozostałe po niedokończonym pałacu królewskim Gustawa III. Pałac miał być zbudowany na wzór Wersalu, ale nagła śmierć króla, w wyniku zamachu podczas balu maskowego w operze, sprawiła, że budowę wstrzymano. Dzisiaj można oglądać jedynie pozostałe z niej fundamenty - mimo wszystko dość imponujące.

Po chwili dociera się z powrotem do Miedzianych Namiotów i można, o ile sił wystarczy, wybrać się na zwiedzanie południowej części parku...

 
 

Czwartek, 3 września 2009 r.

Haga Południowa – Haga Södra

Haga Południowa to najstarsza część parku, zdecydowanie mniej atrakcyjna od jego północnych rejonów. Przedzierając się dzikimi, leśnymi ścieżkami i wspinając na niewielkie wzniesienia, z trudem można odnaleźć Chińską Pagodę (Kinesiska Templet). Jako że w XVIII wieku powszechnie fascynowano się chińszczyzną, główny projektant parku, Fredrik Magnus Piper, musiał uwzględnić w swoim projekcie również taką budowlę. Kiczowata altanka w chińskim stylu robi wrażenie jedynie swoimi odpustowymi barwami.
 

   
 

Jeszcze trudniej dotrzeć do Pawilonu Tureckiego i starego pałacyku Haga. Tym bardziej, że nawet sami mieszkańcy Sztokholmu spacerujący po parku nie zawsze orientują się, że takie budowle w ogóle się tu znajdują. Stojący na uboczu Pawilon Turecki (Turkiska Kiosken) wygląda na zupełnie opuszczony - nie ma tu nic do zwiedzania, można tylko obejrzeć go od zewnątrz.

Tuż obok stoi stary pałacyk Haga - pierwszy budynek, w którym przebywał król Gustaw III, zanim powstały eleganckie pałacyki w północnej części parku. Prawdę mówiąc, na pierwszy rzut oka budynek niczym nie różni się od tradycyjnych, szwedzkich domków jednorodzinnych.

Na schodkach przed domem wygrzewa się w słońcu para miłych, młodych ludzi, którzy - jak się okazuje - wynajmują pałacyk od obecnego króla (!). Bez rozmowy z nimi naprawdę trudno wpaść na to, że stoi się przed samym pałacem! Przemili mieszkańcy to wybitny szwedzki artysta Lars Rudolfsson – tancerz i mim, aktor, reżyser, twórca tak wybitnych inscenizacji, jak „Kristina z Duvemåla”, „Skrzypek na dachu” i „Szachy” – oraz jego żona Kersti Vitali Rudolfsson, znany kostiumolog.

 

Kolumna Chińskiej Pagody.

Pawilon Turecki.

Stary pałacyk Haga służy teraz za prywatne mieszknie znanemu szwedzkiemu aktorowi i reżyserowi, Larsowi Rudolfssonowi i jego żonie Kersti.

 

W tej części parku oprócz pałacyku, służącego teraz za prywatne mieszkanie, znajduje się też kilka innych, prywatnych posiadłości. Pomyśleć, że można sobie mieszkać w takim miejscu...

Zbliżając się do wyjścia po południowej stronie, mija się jeszcze prowadzący na królewski cmentarz kamienny mostek. Cmentarz położony jest na malutkiej wysepce, przytulonej do samego parku. Zwiedzać można go jednak tylko w określonych dniach i godzinach, poza tym brama jest zamknięta.

W całym parku panuje niepowtarzalny klimat. Zabytkowe budowle, rozległe, prześwietlone słońcem trawniki, wijące się wśród pięknych, starych drzew alejki oraz sąsiedztwo wód Brunnsviken - wszystko to sprawia, że nietrudno tu oderwać się od rzeczywistości i naprawdę odpocząć.
 

 

Brama prowadząca na cmentarz królewski.

 

Katarzyna Ziętek
kz@szwecja.net

Fot. Katarzyna Ziętek

 

 © Szwecja.net