Szwecja / Nowiny / 2009 / ...
Visby, Almedalen.

Park Almedalen w stolicy Gotlandii, Visby.

Foto: Ryszard Nowak.

 

Sobota 4 lipca 2009 r.   00570

Almedalen 2009

Wystąpienie premiera Szwecji, Fredrika Reinfeldta, zakończyło tegoroczny Tydzień Almedalen w stolicy Gotlandii, Visby. Przywódcy partyjni zbierają się tam co roku, wygłaszając płomienne przemówienia, odgrażając się wyborcom poprawą ich losu. Przez tydzień średniowieczne Visby zaludniają rzesze polityków, lobbystów, przedsiębiorców, dziennikarzy – słowem wszystkich tych, którzy chcą nas do czegoś przekonać i tych, którzy chcą o tym opowiedzieć.

Tradycję politycznych jarmarków na Gotlandii zapoczątkował Olof Palme. W 1968 roku, pretendując wówczas do objęcia przywództwa Socjaldemokratów, agitował, stojąc na przyczepie samochodowej, pod najstarsza wieżą średniowiecznego muru – Kruttornet – strzegącą niegdyś portu, a dziś parku Almedalen. Ta przyczepa odgrywa ważną rolę w mitologii Socjaldemokratów – ma ona symbolizować „robotniczość” arystokraty Palmego. Przez następne kilka lat, do roku 1974, Palme kontynuował swoje wystąpienia samotnie. W kolejnych latach zaczęli dołączać inni przywódcy partyjni. Jednak dopiero od 1981 roku w Tygodniu Almedalen biorą udział szefowie wszystkich partii riksdagu.

Tegoroczny Tydzień pobił znowu rekord organizowanych imprez – ponad 1000, podczas gdy w ubiegłym roku było ich „zaledwie” 600. W przyjemnej atmosferze zabytkowego miasteczka i przy wspaniałej pogodzie brylowała śmietanka szwedzkiej polityki, lobbystów, przemysłu i mediów.

Większych rewelacji jednak nie było. Socjaldemokraci z przystawkami – Komunistami i Zielonymi – kusili wyborców podwyżkami podatków. Liberałowie na barykadę walki z bezrobociem młodzieży wytoczyli czeladnika, którego można by zatrudniać na gorszych warunkach i z niższą pensją. Chrześcijańscy Demokraci chcą redukcji podatków dla darów na organizacje ideowe i dobroczynne. Center pragnie udzielać tanich pożyczek przedsiębiorstwom klimatycznie poprawnym. Moderaci, reprezentowani przez premiera Fredrika Reinfeldta, nie obiecywali niczego – kryzys nie pozwala.

Jak zwykle było dużo ekologii, klimatu, opieki zdrowotnej, szkoły, bezrobocia, kryzysu finansowego, kryzysu przemysłu samochodowego, kryzysu gospodarczego...

Wszystko to na tle imponującej góry lanczów, kanapek, przekąsek, deserów i niezliczonych butelek szampana oraz innych mniej lub bardziej alkoholizowanych napojów. Ani śladu kryzysu – zwłaszcza dla miejscowych restauratorów.


Ryszard Nowak
rn@szwecja.net

Gotland, Visby.

Dachy Visby. Foto: Ryszard Nowak.

 © Szwecja.net

  Olof Palme 1968