Szwecja.net / Nowiny / 2007 / ...  

Temat: Gazociąg bałtycki.
Poniedziałek, 26 listopada 2007   00503

„Nie - dla gazociągu przez Bałtyk”

STAWIAJCIE TWARDSZE WARUNKI NORD STREAM. Rząd powinien koordynować politykę z Polską oraz krajami bałtyckimi, które nie chcą, aby gazociąg przebiegał po dnie Bałtyku. Rząd wybiera walkę z sąsiednimi państwami i pokój z przemysłem gazowym. Dla dobra środowiska naturalnego powinna być natychmiast przeanalizowana alternatywna lądowa trasa, pisze przywódczyni opozycji Mona Sahlin (s) razem z Peterem Erikssonem (mp) oraz Larsem Ohly (v).

To już najwyższy czas, aby rząd wyraził swoją dezaprobatę wobec rosyjsko-niemieckiego rurociągu z gazem kopalnym. Stanowisko wobec tej inwestycji będzie testem na wagę jaką rząd przykłada do bezpieczeństwa ekologicznego.

Zgoda na gazociąg będzie oznaczała również cichą akceptację klimatycznie szkodliwych wyziewów oraz poważne ryzyko zagrożenia delikatnego ekosystemu Morza Bałtyckiego.

Kwestia gazociągu jest problemem politycznym i jako taki powinien być rozstrzygnięty w riksdagu (szwedzki sejm /rn). Jednak premier Fredrik Reinfeldt przedstawiał dotychczas tę sprawę jakby dotyczyła prostej administracyjnej decyzji, gdzie rząd nie ma właściwie nic do powiedzenia.

Taka interpretacja ONZ-towskiej konwencji prawa morskiego słabo koresponduje z rzeczywistą jurysdykcją. Gdy konsorcjum Nord Stream przedłoży analizę konsekwencji ekologicznych, do której jest zobowiązane, Szwecja będzie miała wszelkie możliwości zastopowania gazociągu właśnie ze względu na te konsekwencje, lub też dlatego, że nie wszystkie możliwe trasy zostały dostatecznie zbadane.

Szwecja ma też możliwość odwołania się do prawa unijnego dotyczącego analiz ekologicznych. Jest to system prawny, który daje krajom członkowskim duże możliwości stawiania twardych wymagań w kwestiach dotyczących środowiska naturalnego. Zwraca na to szczególną uwagę Said Mahmoudi, profesor prawa międzynarodowego na Uniwersytecie Sztokholmskim.

Jeżeli szwedzki rząd zdecydowałby się na rozstrzygnięcia prawne, to prawdopodobnie wygra on taki spór - twierdzi Mahmoudi. Jak na razie jednak szwedzki rząd unika konfliktu z firmą Nord Stream, a jedynie wyraża opinie na temat trasy gazociągu. Przyczyn do podjęcia walki jest wiele.

Od samego początku, gdy Rosja i Niemcy ogłosiły plany budowy 1200 kilometrowego gazociągu po dnie Bałtyku, budziło to niepokój w zainteresowanych krajach.

Ekosystem Bałtyku jest bardzo wrażliwy. Rurociąg na dnie morza stwarza ryzyko naruszenia biologicznego balansu, a także dużych problemów związanych ze znaczną ilością zatopionych min.

Problemy dla np. rybołówstwa, a tym bardziej aspekty bezpieczeństwa politycznego wzbudzały uzasadnione dyskusje. Problematyka ta miała ogromną wagę dla nas w Szwecji, ponieważ gazociąg przebiega przez szwedzką strefę ekonomiczną, ale również dla naszych sąsiadów, na których ta inwestycja wpływa w różny sposób. Dotyczy to w niemałym stopniu trzech państw bałtyckich, które żądały zbadania możliwości lądowej trasy gazociągu.

To właśnie trasa rurociągu odgrywała centralną rolę w dyskusji. Miejscowe organizacje ekologów odrzuciły propozycję drobnej korekty trasy, uważając, że nie rozwiązuje to problemu, a tylko przesuwa go w inne miejsca.

Ze zdziwieniem przyjęliśmy przed paroma tygodniami wypowiedź ministra do spraw środowiska naturalnego Andreasa Carlgren, który przedstawił stanowisko szwedzkiego rządu - będzie on „domagał się alternatywnej trasy po dnie morza” w analizie konsekwencji ekologicznych opracowywanej obecnie przez Nord Stream. Rząd chce żeby gazociąg przebiegał bliżej wybrzeży krajów bałtyckich, które przeciwstawiają się całkowicie rurze przez morze.

Nie trzeba było długo czekać, żeby konsorcjum gazowe wyraziło zadowolenie z tego, co się obecnie lansuje jako „twarde żądania” szwedzkiego rządu. Dla konsorcjum nie ma nic lepszego, jak debata w UE na temat którędy dokładnie ma przebiegać gazociąg po dnie morza, zamiast kompleksowej debaty o konsekwencjach ekologicznych lub aspekcie polityki bezpieczeństwa. 
Badane wcześniej możliwości lądowej trasy rurociągu nie są teraz rozważane jako alternatywa przez Nord Stream, ponieważ konsorcjum i jego główny właściciel Gazprom chce ominąć kraje bałtyckie.

Jak może szwedzki rząd wybrać otwartą walkę z krajami Bałtów, a nie z przemysłem gazowym?

To byłaby zdrada wobec trwającej obecnie dyskusji nad zmianami globalnego klimatu. Każde związanie się z miliardową inwestycją w gaz ziemny opóźnia rozwój inwestycji w alternatywne energie odnawialne.

Odwrotnie - rząd powinien zwalczać ambicje politycznej dominacji i dbać przede wszystkim o klimat i Bałtyk, żądając od Nord Stream przedstawienia alternatywnej trasy lądowej.

Odnoga do Szwecji, którą poprzednio również planowano, oznacza, że kopalniany gaz będzie odgrywał znaczącą rolę w szwedzkich elektrowniach.

Parlamentarny układ sił w sprawie bałtyckiego gazociągu jest dziś w najwyższym stopniu niepewny. Niektórzy posłowie koalicji rządowej ostro krytykowali te plany. Na przykład Carl B Hamilton słusznie domagał się, by rząd zmienił swoje dotychczasowe stanowisko i optował za wariantem lądowym. Jak dotąd nie spełniono tego wezwania.

My i nasze trzy partie zamierzamy działać wspólnie w celu sprawdzenia, czy jest wystarczające poparcie w riksdagu, aby przeciwstawić się budowie gazociągu przez Bałtyk.

Najwyższy czas, aby rząd przedstawił tę sprawę sejmowi, tak, byśmy wypracowali stanowisko, które ma poparcie parlamentu. Ponieważ rząd nie przedstawił sejmowi żadnej propozycji, nasze trzy partie zamierzają podjąć wspólną inicjatywę w komisjach parlamentarnych w celu uzyskania demokratycznego poparcia.

Szwedzki rząd nie może być władzą, zmuszaną do wystawiania pozwoleń in blanco.

Sprawa gazociągu dotyka wielu aspektów naszego społeczeństwa i jest w związku z tym sprawą polityczną, do której musimy się ustosunkować. Nasz rząd musi przestać ukrywać się za paragrafami, a w zamian - odważyć się stanąć po stronie środowiska naturalnego Bałtyku.

Mona Sahlin - przewodnicząca partii Socjaldemokraci (s)
Peter Eriksson rzecznik partii Zieloni (mp)
Lars Ohly przewodniczący partii Komuniści (v)

 

Źródło: Svt: 26 november 2007, 06:25
Tłumaczenie: Ryszard Nowak, rn@szwecja.net