Szwecja.net / Nowiny / 2006 / ...    
Szecja

Środa 22 marca 2006  00499  
Temat: Fale tsunami

W żywe oczy

W lutym tego roku, w ramach mohamedowego pomieszania umysłów, pod naciskiem szwedzkiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zamknięto stronę internetowej gazety sdkuriren.se, która ogłosiła konkurs rysunkowy z Mahometem w roli głównej. Strona została zamknięta przez firmę hostingową Levonline, którą kontaktowało zarówno MSZ jak i Säpo (Policja Bezpieczeństwa). Ze strony MSZ kontakt z Levonline podjął najbliższy, polityczny współpracownik minister spraw zagranicznych Laila Freivalds - Stefan Amér.

Wywieranie politycznego nacisku na media przez rząd lub ministrów jest w Szwecji sprzeczne z Konstytucją. Przywódca Liberałów (Folkpariet) zgłosił sprawę zamknięcia strony do Komisji Konstytucyjnej.

W wywiadzie dla telewizji, 10 lutego, Freivalds zaprzeczała zdecydowanie, że kontakt Stefana Amér z firmą hostingową odbył się za jej wiedzą. - Nie mam pojęcia, co robią wszyscy urzędnicy - odpowiedziała Freivalds reporterowi, który pytał jak to możliwe, że kontakty odbyły się bez jej wiedzy.

Premier Göran Persson potwierdził również wersję Freivalds 15 lutego, w wywiadzie dla agencji prasowej TT. - To nie było nigdy usankcjonowane przez minister spraw zagranicznych - powiedział szwedzki premier. Pozwolił on sobie nawet zrugać, bogu ducha winnego, Stefana Amér, za jego „samowolne” działanie.

Wczoraj opublikowano jednak tekst informacji, jaką naczelny ekspert prawny MSZ-tu Carl Henrik Ehrenkrona wysłał do Kanclerza Prawnego rządu Justitiekanslern (The Chancellor of Justice). W tekście czytamy: „8 lutego urzędnik naszego departamentu kontaktował, w porozumieniu z minister MSZ, firmę hostingową tej strony www”. Trudno o bardziej niezbity dowód kłamstwa.

Ehrenkrona twierdzi, że zamiarem MSZ-tu nie było wywieranie presji, a jedynie poinformowanie firmy o aktualnej sytuacji. Ciekawe, w początkach lutego, gdy fala muzułmańskiej nienawiści osiągała swe apogeum, wymagało sporego wysiłku, by nie zauważyć płonących ambasad i „aktualnej sytuacji” samemu! Zbędny tu wysiłek ministerstwa. I skoro zamiary były takie niewinne, to z jakiego powodu minister spraw zagranicznych Laila Freivalds i premier Göran Persson czuli się zmuszeni kłamać w żywe oczy kamer telewizyjnych?

Na zakończenie warto dodać, że internetowa gazeta SDkuriren.se jest organem partii Sverigedemmokraterna o profilu narodowo-socjalistycznym. Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic przeciwko temu, by zamknąć ich stronę... wraz z partyjnym kierownictwem.

rn
rn@szwecja.net

 

Szecja

Laila Freivalds, była minister spraw zagranicznych w Szwecji. Foto: Pawel Flato

 

 

+Info:

- Fale tsunami
- Rząd
- Partie polityczne

 

 

 

   

 

Wcześniejsze nowiny

2006

03.18 - Hela folkets Carola
03.13 - Marcinkiewicz w Szwecji
03.06 - Śladami ojców - o Vasaloppet
02.27 - Wiatry historii
02.24 - Granice przyzwoitości
02.22 - Incydent
02.21 - Szwecja na Kaukazie
02.20 - Wesoła debata
02.17 - Koniec przesłuchań
02.10 - Rynek artykułów spożywczych
02.05 - Wizerunek islamu
02.01 - Sprawa Vaxholm
01.25 - Działka dla zbira
01.19 - Damping inteligencji
01.12 - Mieszkańcy Szwecji
01.11 - Ni z gruszki ni z brukselki

Sztokholmski eksperyment - podatek za wjazdu do centralnego Sztokholmu.

2005

Budżet UE na lata 2007-2013.

Fale tsunami - wydarzenia po ogłoszeniu raportu obywatelskiej komisji badającej efektywność rządu w akcji ratowania szwedzkich ofiar tsunami 2004 r.

Wcześniejsze...