Szwecja.net / Nowiny / 2006 / ...  
Szecja

20 lutego 2006  00379

Wesoła debata

Szwedzka scena polityczna ostatnich miesięcy była zdominowana sprawą zaniedbań rządu po katastrofie tsunami w 2004 r. Przesłuchania kolejnej komisji badającej tą sprawę zakończono w czwartek 16 lutego 2006. W niedzielę 19 lutego odbyła się pierwsza w tym roku, transmitowana na żywo, debata telewizyjna przywódców siedmiu partii sejmowych. W całej debacie nie poruszono ani przez chwilę sprawy tsunami, co telewidzowie odebrali na pewno z dużą ulgą.

O aktualnym podziale sił w szwedzkim parlamencie oraz o głównych liniach podziału w tegorocznej kampanii wyborczej piszemy więcej na stronach Wybory 2006, w dziale Kraj.

Debatę rozpoczęto od tematu „co zrobić z górą mięsa”, co ma oznaczać generację ludzi urodzonych w latach 40-stych. To wulgarne określenie jest tu w Szwecji traktowane jako dowcipne, co najmniej w kręgach dziennikarskich. Chodzi o problem starzejącego się i ubożejącego społeczeństwa, w którym przyszłe generacje nie potrafią zarobić na poprzednie. Wynikające stąd komplikacje dla systemu emerytalnego są nieuniknione.

Receptą czerwonej strony rządowej jest jak zwykle podniesienie podatków, czyli łupienie aktywnych, podczas gdy opozycja chce wspomagać tych ostatnich, przez obniżkę podatków.

Ten, zarysowany już w pierwszym temacie podział, utrzymywał się przez całą debatę. Opozycja zarzuca rządowi, że dopuścił do wyeliminowania z rynku ponad miliona ludzi, a strona rządowa, że Alians dla Szwecji (blok opozycyjny) chce obniżyć stawkę bezrobocia i chorobowe.

Debata prowadzona była dość chaotycznie, co umożliwiło jednak czasem spontaniczną wymianę zdań, a czasem dowcipne riposty. Jak na poważne tematy, było sporo śmiechu. Co najmniej w telewizyjnym studio.

W szwedzkich domach - przypuszczam - znacznie mniej.


rn

rn@szwecja.net

 

Szecja