Szwecja.net / Nowiny / 2006 / ...    
Szecja

11 stycznia 2006  00368

Ni z gruszki ni z brukselki

O Polsce i Polakach pisze się w Szwecji bardzo rzadko, a jeżeli już to eksponuje się najchętniej sprawy, które przedstawiają nas w niekorzystnym świetle. Szwedzka propaganda nadal używa w stosunku do Polski pejoratywnych określeń typu „öststad” i „östeuropa” (wschód-kraj; wschód-Europa)). Chodzi oczywiście o utrwalanie negatywnego obrazu Polski, Polaków i polskich produktów. Szwedzka, państwowa telewizja przerwała wczoraj zwyczajowe milczenie o Polsce, eksponując nagle sensację związaną z domniemanym gwałtem Bogdana Golika na brukselskiej prostytutce.

Tym razem obyło się bez zwyczajowych obelg typu östeuropa, tak typowych dla kraju wysuniętego dalej na wschód niż np. Polska, Czechy, Słowacja, Węgry itd.

Sprawę ujęto raczej z punktu widzenia szwedzkiej polityki i jej potrzeb.

W Szwecji kupowanie usług seksualnych jest karalne. Przestępstwem natomiast nie jest ich sprzedawanie. To jednak pod warunkiem, że osoba świadcząca usługę sama prowadzi ten biznes. Udzielanie pomocy takiej osobie w uzyskaniu klientów jest już przestępstwem w świetle szwedzkiego prawa.

Osoby uprawiające prostytucję mogą nawet dostać NIP i odprowadzać podatek od dochodów uzyskanych z prostytucji. Tak więc państwo zarabia na prostytucji, co - należy podkreślić - jest legalne.

Reasumując. Przestępca (nielegalny) płaci pieniądze prostytutce (legalnej) za seksualną usługę (legalną/nielegalną), prostytutka dzieli się zyskiem i płaci podatek (legalny) państwu (legalnemu). Oczywiście zarabiać na prostytucji może tylko państwo. Wszyscy inni ewentualni udziałowcy interesu są przestępcami.

Państwo szwedzkie skonstruowało ten system dlatego, bo jest moralne. Wszyscy inni aktorzy biznesu są niemoralni.

Tak więc, polski unijny parlamentarzysta jest przestępcą w świetle szwedzkiego prawa, niezależnie od tego czy zgwałcił, czy też nie. W roli obrońcy moralności wystąpił szwedzki komunista, czyli przedstawiciel partii, w której z rozrzewnieniem wspomina się stare czasy, szkolenia w Moskwie - kawior, szampan i... radzieckie aktywistki...

Faktu, że pan poseł jest członkiem Europejskich Socjalistów, do publicznej wiadomości nie podano.


rn
rn@szwecja.net

 

Szecja