Szwecja.net / Nowiny / 2006 / ...    
Szecja

10 stycznia 2006  00555

Peter nie płaci

Od 3 stycznia każdy wjazd i wyjazd samochodem osobowym do i ze Sztokholmu, w godzinach 6.30-18.29, kosztuje od 10 do 20 SEK, maksymalnie 60 SEK dziennie. Jest to forma podatku, naliczanego automatycznie po przejechaniu którejś z bramek, otaczających miasto jak średniowieczny mur. Od podatku można się odwoływać ale najpierw trzeba go zapłacić. Opłata ta nie dotyczy samochodów z zagraniczną rejestracją.

Całe to kosztowne doświadczenie motywuje się koniecznością zmniejszenia natężenia ruchu w Sztokholmie. To prawda - taka potrzeba istnieje. Drugi argument stanowi teza, że sztokholmskie doświadczenie będzie miało pozytywny wpływ na środowisko naturalne, co według wielu ekspertów jest nieprawdą.

Zdecydowanymi zwolennikami sztokholmskiego eksperymentu jest m.in. partia Zielonych. Jej przywódcy nieraz wysławiali zbawienny wpływ łupienia obywateli na środowisko naturalne.

W tym kontekście niezwykle komicznie wypadła informacja, że Peter Eriksson, przywódca Zielonych będzie się odwoływał od naliczonego mu podatku. Tłumaczy się on tym, że ktoś skopiował tablice rejestracyjne jego samochodu i przejechał kilkakrotnie bramki naliczające podatek.

Co ciekawe, państwowa telewizja przyjęła to tłumaczenie zupełnie bezkrytycznie. Podobnie zrobił pobierający podatek Urząd Drogowy. Umorzy on podobno podatek Peterowi.

Ciekawe czy Urząd będzie równie łaskawy dla zwykłego Svenssona? ()


rn
rn@szwecja.net

 

Szecja


Wcześniejsze nowiny

2006

Sztokholmski eksperyment - podatek za wjazd do centralnego Sztokholmu.

 


 

 Szwedzkie partie polityczne