Szwecja / Nowiny / 2004 / ...  
 

7 marca 2004 r. 00322

Szwedzka obietnica

3 marca na zwołanym przez ministerstwo spraw zagranicznych seminarium prasowym poinformowano dziennikarzy, że rząd zamierza samowolnie ogłosić „okres przejściowy ”, pozwalający na dyskryminację nowych członków UE z byłego obozu socjalistycznego. 17 grudnia 2003, sejm zaaprobował wniosek komisji spraw zagranicznych (2003/04:UU4) i zadecydował, że: „wszelkie poczynania rządu w sprawach swobodnej migracji siły roboczej muszą być zatwierdzone przez sejm.” Wszystkie partie sejmowe, z różnych względów wypowiedziały się przeciwko dyskryminacji nowych członków Unii. Najsilniej i najbardziej jednoznacznie zrobiła to liderka ludowej partii Center, Maud Olofsson (zobacz ). Wygląda więc na to, że socjaldemokratyczny rząd Jorana Perssona nie jest w stanie uzyskać większości parlamentarnej dla swojej dyskryminacyjnej polityki.

Taktyka rządu jest następująca. Aby wprowadzić okres przejściowy nie są potrzebne zmiany ustawodawcze. Można to zrobić na podstawie traktatu akcesyjnego (zobacz ). Nie jest więc potrzebne składanie wniosku do sejmu, który to sejm może przyjąć lub odrzucić. Według opinii rządu wystarczy złożyć pismo do sejmu informujące o wprowadzeniu okresu przejściowego. Piłka wyląduje więc w sejmie.

Sejm może wprawdzie nie dopuścić do wprowadzenia restrykcji. Wymagałoby to jednak wspólnej akcji pozostałych partii reprezentowanych w sejmie, co jest prawie niemożliwe. Różnice ideologiczne i motywy, dla których partie są przeciwne wprowadzeniu okresu przejściowego, są zbyt różne. Warto też pamiętać, że zdecydowana większość Szwedów jest przeciwko równości praw dla Słowian i Węgrów. Partie polityczne musiałyby więc zadziałać wbrew woli wyborców. Taką odwagę polityczną okazała jak dotąd jedynie pani Maud Olofsson.

Przed szczytem UE w Geteborgu, 8 czerwca 2001 Joran Persson przyrzekał: „Nie wprowadzimy żadnych restrykcji dla obywateli nowych krajów UE.” W czwartek, 11 marca jego rząd złoży pismo do sejmu, informujące o wprowadzeniu i szczegółach „okresu przejściowego”, czyli szeregu restrykcji ograniczających prawa obywateli nowych państw UE, z byłego obozu socjalistycznego. Oznacza to utratę twarzy przez Jorana Perssona i naruszenie powagi instytucji premiera Szwecji. Jeżeli sejm tej decyzji nie zablokuje, będzie to oznaczało utratę wiarygodności szwedzkie polityki zagranicznej. „Szwedzka obietnica” wejdzie do historii jako synonim kłamstwa.

rn
rn@szwecja.net

 

Szwecja, anonse1