back Szwecja / Turystyka / Zbliżenia / Mój ukochany Sztokholm / ... nic
 

Gunnel Arbin – Mój ukochant Sztokholm.
Niedziela, 17 czerwca 2012 r.   00476

Bellman – skald narodowy

Na ulicy fatalnej pogody – Urvädersgränd 3 – zaraz nad Slussen, w latach 70-tych XVIII wieku mieszkał przez parę lat Carl Michael Bellman – najbardziej kochany poeta Szwecji. To jedyny dom, który przetrwał do dziś w niemal nienaruszonym stanie od czasów naszego narodowego skalda, choć mieszkał on całe swoje życie na sztokholmskim Söder.

Dom Bellmana

Dom Bellmana (Bellmanhuset) przy Urvädersgränd 3 na Söder w Sztokholmie.

W swojej autobiografii, którą Bellman pisał na zamku sztokholmskim, siedząc tam uwięziony za długi, przedstawiał się jako "pewien pan o bardzo małej głębi rozumu". Nie była to raczej cała prawda gdyż poeta potrafił pisać również poważniejsze utwory. Jednak rzeczywiście – sławę zawdzięcza on swoim barwnym opisom wesołego knajpiarskiego życia wśród setek wyszynków ówczesnego Sztokholmu. Jego utwory wydano później jako cykl poezji "Fredmans epistlar" oraz zbiór piosenek "Fredmans Sånger".

nic Gunnel Arbin

Gunnel Arbin opowiada o swoim ukochanym Sztokholmie.

 

 

  

Epistlar – listy, epistoły – które początkowo były pomyślane jako parodia biblijnych listów Św. Pawła, przypisuje Bellman niejakiemu Jean Fredmanowi, którego nazywa "zegarmistrzem bez zegara, warsztatu i składu". Podobnie jak wiele innych postaci literackich w epistołach miał Fredman swój pierwowzór w rzeczywistości. Jean Fredman był ni mniej ni więcej a zegarmistrzem królewskim na dworze Gustawa III, jednak potem stoczył się całkowicie – zdefraudował pieniądze i zapił się na śmierć.

Główną postacią kobiecą epistołów jest Ulla Winblad, która w rzeczywistości nazywała się Maria Christina Kiellström. Podobnie jak bellmanowska Ulla opisana jako nimfa i kapłanka świątyni Bachusa była ona po prostu prostytutką. Dla współczesnych nie było to żadną tajemnicą kogo opisuje skald pisząc o Ulli. Christina Kiellström skarżyła się często, że Bellman prześladuje ją swymi "złośliwymi przyśpiewkami".

   
  

Bellman urodził się w 1740 roku w domu przy dzisiejszej ulicy Hornsgatan, jako syn Johanna Arndta Bellmana i Cathariny Hermonia. Ojciec był surowym protestantem i zadbał on o to by syn dobrze poznał luterańską biblie. Okazało się to bardzo bardzo przydało przy późniejszym jej parodiowaniu.

Już od młodości Bellman lubił bawić się i ucztować w gronie kompanów. Miał on nawet całkiem dobrą pracę w Banku Narodowym a później w Królewskiej Loterii Numerycznej, jednak normalna pensja nie wystarczała przy hulaszczym trybie życia skalda. Braki w portfelu uzupełniał on oferując bogatym mieszczanom płatne panegiryki. Był to popularny sposób na ekstra dochody wśród ówczesnych wierszo pisarzy. Bellman urządzał też domowe przedstawienia u swoich dobroczyńców, podczas których śpiewał, grał na lutni i parodiował znane postacie. Inny skald z tamtych czasów – Oxenstierna – przyznał, że nigdy tak się w życiu nie ubawił jak podczas jednego z występów Bellmana.

Poeta wcześnie uzyskał dobry kontakt z królem Gustawem III. Gdy ten dokonał zamach stanu w 1772 roku, Bellman stanął pośpiesznie po jego stronie. Jego piosenka "Gustavs skål" – toast na cześć Gustawa – stała się hymnem zwolenników króla i przewrotu. På śmierci Gustawa III, który zginął w wyniku zamachu 16 marca 1792 roku, Bellman napisał wiersz żałobny.

Bellman odwiedzał wiele podsztokholmkich wówczas zajazdów. Dwa z nich przetrwały do dziś – Gröna Lund, który dziś jest ogromnym wesołym miasteczkiem oraz Första Torpet, który teraz nazywa się Stallmästaregården. Wszyscy Szwedzi potrafią zaśpiewać choćby jedną śpiewkę Bellmana, których uczymy się już w podstawówce.

Jednak wdowa po narodowym skaldzie, Lovisa Grönlund, oceniała go chyba z bardziej przyziemnej perspektywy. Gdy w 1829 roku odsłaniano popiersie Bellmana na Djurgården, księżniczka Josephine zapytała ją czy nie tęskni za swym zmarłym mężem. Lovisa odpowiedziała dyplomatycznie: Muszę się przyznać, że nie zawsze było łatwo żyć z "salig" człowiekiem. Salig można przetłumaczyć jako sławny, święty lub... zmarły.

  Portret Bellmana

Portret Bellmana z 1779 roku, autor Per Krafft.

  

 

   
 

Gunnel Arbin
gunnel.arbin@szwecja.net

Tłumaczenie Ryszard Nowak

 

 
 

http://Szwecja.net/EK/TUR/Zblizenia/fs-zblizenia/Gunnel/Bellman.html