Szwecja.net / Turystyka / Relacje / ...    00547
 

Listopad 2005

Moja Szwecja

Dla każdego Szwecja znaczy coś innego. Ja długo zastanawiałem się, czym tak naprawdę jest dla mnie?

Każdy, kto miał to szczęście bycia w kraju, w którym renifery spokojnie biegają po drogach, mógłby pewnie godzinami opowiadać o przepięknych krajobrazach, czystych jeziorach, cudownych ludziach. To są największe atuty tego kraju, wobec których nikt nie może przejść obojętnie. Szwecja na każdym robi wrażenie, większe lub mniejsze, ale zawsze.

Ja swoją przygodę ze Sverige rozpocząłem dwa lata temu, wyjazdem do pracy. Tak mi się spodobało, że i w tym roku tam pojechałem. Często wspominam chwile tam spędzone i wciąż katuję znajomych opowieściami o Szwecji.

To, co chyba najbardziej mnie urzeka, to wszechobecny spokój. Nie trzeba za niczym gonić, zastanawiać się nad sprawami oczywistymi, tam po prostu można cieszyć się pełnią życia. Przed wyjazdem miałem głowę zaprzątniętą stereotypami - że zimno, ludzie małomówni, zamknięci, cierpiący na depresję z powodu braku słońca. Oczywiście stereotypy, jak to zwykle bywa, nie sprawdziły się. Szwedzi są bardzo kontaktowi, prawie wszyscy mówią po angielsku, jeśli nie, to od czego jest język ciała. Zawsze uśmiechnięci, mili i kulturalni.

Prawdą jest to, że Szwedzi początkowo są bardzo nieufni. Jednak, gdy już zaskarbimy sobie ich zaufanie, to potrafią np. podczas imprezy, w akcie przyjaźni, podarować swoją koszulkę.

Może miałem szczęście poznać tylko tych „dobrych„ Szwedów. Wiem jedno, są inni niż Polacy.

Każdy, kto choć raz słyszał ich język musi przyznać, że jest bardzo melodyjny, ale mówiony tak szybko, że trudno cokolwiek zrozumieć. Mam nadzieję, że po kursie będę mógł przynajmniej się zorientować czy mnie nie obgadują.

Szwecja to krajobrazy, które na długo pozostają w pamięci, to czysta jak kryształ woda, której smak jest lepszy niż każdej wody mineralnej w Polsce; to jagody, poziomki, hjortron (moroszka), kurki.

W lecie noc trwa zaledwie dwie godziny, ok. godziny pierwszej jest jeszcze jasno, co jest naprawdę ciekawym przeżyciem. W zimie jest niestety odwrotnie.

 

 

Szwecja, anonse1

 

 

Szwecja to zlot starych samochodów w Rattviku, niesamowity widok zachodzącego słońca nad jeziorem Siljan, skocznia narciarska z 400 schodami w Falun, metro na gapę w Sztokholmie, to słony serek, polskie konserwy, chleb z Liedla, niedziela spędzona na wyścigach konnych, to smak anyżówki (do której nigdy się nie przekonam), wreszcie imprezy pod znakiem ABBY.

Szwecja to także przełom w moim życiu, to tam zrozumiałem jak wiele znaczy dla mnie moja narzeczona i że nie potrafię bez niej żyć.

Szwecja dla mnie to nie tylko kraj, to część mojego życia. Mam 23 lata (nie wiem czy dopiero, czy już) i ciągle szukam swego miejsca na ziemi. Chciałbym żeby była to Szwecja.
 

Łukasz Otremba

 

Szwecja, anonse1