Szwecja / Nowiny / 2009 / ...

 

 

Bergman

Życie Bergmana pod młotek

Szwecja, Dziennki

12.09.2009

00657


Za dwa tygodnie rozpocznie się prezentacja majątku ruchomego, należącego do zmarłego dwa lata temu Ingmara Bergmana. 28 września wszystko, co znajduje się w jego posiadłości na wyspie Fårö, zostanie wystawione na aukcję, zgodnie z jego ostatnią wolą, zapisaną w testamencie. Większość z tych rzeczy to przedmioty codziennego użytku, ale fakt, że należały do wybitnego, szwedzkiego reżysera prawdopodobnie znacznie podniesie ich wartość. Posiadłość na wyspie Fårö również jest wystawiona na sprzedaż.

Wśród przedmiotów, które zostaną wystawione na aukcję, znajduje się wszystko – od zwykłych krzeseł, poprzez srebrną zastawę, aż po nagrody filmowe. Przyglądając się im można się zastanawiać, na ile są one rzeczywiście wartościowe, a na ile raczej dziwne.

Do najwyżej wycenianych rzeczy należy litografia, przedstawiająca słynnego, szwedzkiego dramaturga Augusta Strindberga, autorstwa Edvarda Muncha. Do tych najdziwniejszych – dziecięca gra planszowa, której Bergman prawdopodobnie nigdy nie używał, a którą otrzymał w prezencie od Leny Endre i Pernilli August (aktorek występujących w reżyserowanych przez niego filmach i sztukach teatralnych).

 

Można też będzie nabyć biurko, przy którym Bergman pisał swoje scenariusze oraz rekwizyty z filmów i inscenizacji teatralnych. Największą gratką dla kolekcjonerów i miłośników twórczości Bergmana będą zapewne słynne szachy z „Siódmej pieczęci”, z brakującą figurą białego króla, która zostaje zniszczona w jednej ze scen, podczas kręcenia filmu.

Cena wywoławcza na biały stolik nocny wyniesie 20-30 tys. koron. Ale to nie jest tylko zwykły mebel, to stolik pełen nocnej bazgraniny Bergmana. Da się na nim odczytać m. in. zdania: „boję się, boję się, boję się”, „dlaczego nie przyjeżdża taksówka”, czy „ta cholerna zaćma postępuje”.

Na sprzedaż będą też wystawione wszystkie otrzymane przez Bergmana nagrody filmowe. On sam nigdy o nie specjalnie nie dbał – trzymał je schowane głęboko w szafach i garderobie.

 

Od 24 do 27 września wszystkie należące do Bergmana przedmioty będą prezentowane w domu aukcyjnym Bukowskis w Sztokholmie, a 28 września rozpocznie się ich licytacja. Zainteresowanie aukcją jest ogromne. Również należąca do reżysera posiadłość na wyspie Fårö została wystawiona na sprzedaż przez dom aukcyjny Christie's z Londynu.

Dom Bergmana na wyspie Fårö w pobliżu Gotlandii.

Szwedom trudno pogodzić się z tym, że dom Bergmana i wszystkie pamiątki po nim mogą trafić w obce ręce. Nie tylko artyści, którzy współpracowali z Bergmanem, ale wszyscy miłośnicy jego twórczości uważają, że przekształcenie jego posiadłości w prywatne mieszkanie to po prostu świętokradztwo. Wiosną tego roku powołano więc Fundację Bergmancenter, której celem jest wykupienie posiadłości i przekształcenie jej w centrum artystyczne. Fundacja nie posiada na to jednak wystarczających środków.

Grób Ingmara Bergmana i jego żony Ingrid na wyspie Fårö.

To smutne patrzeć, jak dom Bergmana przestaje istnieć w taki właśnie sposób, ale to on sam wyraźnie sobie tego życzył. I miał ku temu swoje powody. Ponieważ miał dziewięcioro dzieci z sześcioma różnymi kobietami, chciał w ten sposób zapobiec kłótniom pomiędzy nimi. „To jest moje stanowcze życzenie, które nie może być czynione przedmiotem jakiejkolwiek dyskusji, czy emocjonalnego zamieszania” - pisze w swoim testamencie. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak uszanować jego ostatnią wolę. Mimo że wielu z nas ma w związku z tym przykre wrażenie, jakby Bergman umierał po raz drugi.

Wszystkie przedmioty wystawione na sprzedaż przez Dom Aukcyjny Bukowskiego w Sztokholmie...

 
Katarzyna Ziętek
kz@Szwecja.net

© Szwecja.net

 

Zobacz też:
Ingmar Bergman...

 

  http:/Szwecja.net/NOW/fs-now/2009/BergmanAukcja.html